Firmy, które należą do jednej rodziny, potrafią działać bardziej elastyczne niż firmy nierodzinne i dlatego lepiej poradziły sobie ze skutkami kryzysu – wynika z badań zleconych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.

– Przed kryzysem zatrudniałem jednego pracownika. Kiedy sprzedaż zaczęła spadać, zwolniłem go. Tylko dzięki temu udało nam się przetrwać ubiegły rok – mówi Rafał Kowalewski, właściciel sklepu z materiałami budowlanymi w Warszawie.

Sklep był otwarty przez cały tydzień, pan Rafał pracował po 12 godzin dziennie. Teraz, kiedy gospodarka powoli rusza, myśli o ponownym zatrudnieniu sprzedawcy.

Zdaniem prof. Andrzeja Jacka Bliklego, szefa stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych i byłego prezesa firmy A. Blikle, tylko rodziny, które wspólnie prowadzą biznes, są zdolne do poświęcenia życia prywatnego. Gdy wybuchł kryzys, szybko zredukowały koszty do minimum, po to, by firma stanowiąca jedyne źródło utrzymania mogła przetrwać.

Badania, które Pentor przeprowadził na zlecenie PARP, są pierwszymi zakrojonymi na tak szeroką skalę. Wynika z nich, że firmy rodzinne w większości należą do kategorii mikroprzedsiębiorstw (90 proc.). Prowadzą działalność w tradycyjnych sferach gospodarki, jak handel, budownictwo czy usługi. Firmy rodzinne są odmiennym biznesowym światem niż inne podmioty.

Zobacz pełną treść:

przedsiębiorstwa radzą sobie z kryzysem lepiej niż inne">Rodzinne przedsiębiorstwa radzą sobie z kryzysem lepiej niż inne