Wkrótce do Sejmu powinien trafić projekt zmian w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, dzięki któremu przynajmniej część sprzedających auta przestanie wpadać w tzw. pułapkę podwójnego OC.
Publikacja: 2 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 2 lutego 2010, 10:04
– Projekt zmian w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych jest obecnie na końcowym etapie uzgodnień międzyresortowych – poinformowało DGP biuro prasowe Ministerstwa Finansów.
Propozycje zmian są efektem prac Rady Rozwoju Rynku Finansowego, w ramach której eksperci uznali, że warto zlikwidować automatyczne przedłużenie umowy OC komunikacyjnego w przypadku zmiany właściciela samochodu.
– Proponowane rozwiązania w ubezpieczeniu OC komunikacyjnym będą skutkowały tym, iż po zakupie pojazdu umowa ta – tak jak obecnie – będzie ważna do końca okresu, na jaki została zawarta, jeśli kupujący auto nie wypowie jej w ciągu 30 dni. Jednak jeśli będzie z niej korzystał, a nie wypowie jej w określonym czasie, to nie zawiąże się nowa umowa na kolejne 12 miesięcy – wyjaśnia resort finansów.
Obecnie to spory problem dla klientów i towarzystw z kilku powodów. Większość klientów nie informuje ubezpieczycieli o tym, że sprzedali samochód, choć powinni to zrobić w ciągu 30 dni od transakcji. Z drugiej strony kupujący auto często nie korzystają z umowy OC sprzedającego, ale też nie wypowiadają umowy, tylko kupują nową polisę w innym towarzystwie. Nikt też nie pamięta o podstawowej zasadzie, że jeśli nie wypowie się umowy OC komunikacyjnego na dzień przed jej wygaśnięciem, to automatycznie zostanie ona przedłużona, jeśli składki za poprzednią zostały opłacone w całości.
Ponieważ towarzystwo nie wie nic o sprzedaży pojazdu, wysyła pismo z prośbą o zapłatę składki za przedłużoną umowę do osoby, która auta już nie ma. Ta zwykle ignoruje wezwanie, ale, zgodnie z prawem, towarzystwo może monitować sprzedawcę auta, jeśli nie dopełnił on obowiązku poinformowania o transakcji. Ponosi on wtedy tzw. solidarną odpowiedzialność za zapłatę składki, a to oznacza, że towarzystwo może sobie wybrać, od kogo ją ściągnąć: nabywcy czy sprzedającego.
Więcej informacji: Będzie łatwiej uniknąć płacenia składek za dwie polisy OC komunikacyjnego.
1: expert z IP: 83.21.6.* (2010-02-02 09:39)
OC winno być na kierowcę a nie na auto. To Kowalski jest sprawcą czyż to takie skomplikowane? -powszechność winna dotyczyć również pieszych. Odpowiedzialność powszechna t.zn. jak synek wybije szybę to pokryje to OC mamusi.
2: OC -nie powinno być obowiązkowe!!! z IP: 89.78.51.* (2010-02-02 09:55)
OBOWIĄZKOWE OC TO ORĘŻ DO NADUŻYĆ PRZEZ FIRMY UBEZPIECZENIOWE!!!
1.Wszyscy jeżdziliby ostrożniej, bo by odpowiadali WŁASNĄ KIESZENIĄ.
2.Mniej byłoby naciągań, oszustw, sfingowanych stłuczek.
3.Firmy ubezpieczeniowe zaprzestałyby PRZEŚLADOWANIA /okradania/ tych których samochód stoi w garażu;
- człowiek chory;
- wyjechał za granicę;
- samochód uszkodzony itd.
3: orinoco z IP: 213.238.84.* (2010-02-02 20:16)
OC powinno być obowiązkowe. Inaczej poszkodowany przez sprawcę nieubezpieczonego (i często niewypłacalnego) zostanie sam ze swoją szkodą. Co z tego, że sąd zasądzi odszkodowanie, skoro sprawca jest bez grosza? A trzeba pamiętać, że to tacy najczęściej nie zapłacą OC.
OC więc powinno być obowiązkowe, ale powinno dotyczyć również pieszych, rowerzystów i innych uczestników ruchu.
Inną sprawą jest obowiązek zawierania go na rok. Jeśli auto stoi przez większą część czasu w garażu - powinna być możliwość zawarcia OC choćby na 1 dzień. Cena jest kwestią kalkulacji.
4: Janusz Ławecki z IP: 89.174.129.* (2010-02-02 21:36)
a może by tak zmienić myslenie o ubezpieczeniu OC. Zamiast płacić je od samochodu powinno się je płacić od kierowcy. Samochód jest tylko przedmiotem. Szkodę wyrządza kierowca. Niech polisa będzie na kierowcę i wtedy będzie działała na każdym samochodzie którym się on porusza. Tak jak OC lekarzy, OC prawników itp itd. Wyjatek stanowi sytuacja gdy szkoda zaistniała bez udziału kierowcy (dość rzadki choć możliwy przypadek) wtedy należało by dodatkowo stworzyć OC z tytułu samego tylko posiadania pojazdu, wyłączające OC z tytułu odpowiedzialności kierowcy. W ten sposób każdy kto ma uprawnienia i chce jeździć samochodem wykupuje OC kierowcy nawet jeśli nie posiada samochodu. Dlaczego właściciel samochodu musi być poszkodowany jeżeli wypadek spowoduje osoba, która na przykład pracuje tym samochodem w firmie? albo pożyczam samochód prywatnie i kolega powodując wypadek naraża mnie na odpowiedzialność za jego szkody? A może SZANOWNE TOWARZYSTWA UBEZPIECZENIOWE są zainteresowane tym aby OC było przypisane do pojazdu bo wtedy mogą zebrać więcej składek?
Gdybym miał 3 samochody to i tak mogę jeździć tylko jednym pojazdem naraz. Więc jeśli nie pożyczam żadnego samochodu nikomu to po co płacę potrójną składkę? PODYSKUTUJMY NAD TYM. POZDRAWIAM
5: Janusz Ławecki z IP: 89.174.129.* (2010-02-02 21:57)
kolejna myśl. Jak ustalić wysokość składki?
Bardzo prosto. po co podziały na rodzaje i pojemności samochodów. Czym różni się kierowca malucha, który od 10 lat nie miał wypadku i kierowca auta z 3-litrowym silnikiem i tez od 10 lat nie miał wypadku?...Niczym. więc niech obaj płacą tyle samo i maja tyle samo zniżek za bezszkodowa jazdę. Chcę jeździć jakimś pojazdem, który jest szczególnie "szkodowy" np. TAXI ? To może rozszerzenie standardowego OC? A jak traktować kierowców, którzy kupują auto i przez 30 dni korzystają z OC zbywcy oraz powodują w tym czasie wypadek? kupi nastepne auto z OC zbywcy i znowu będzie miał wypadek i tak bez końca. w pewnym układzie nie ma żadnych konsekwencji dla niego, bo OC jest przypisane do pojazdu!!!
Jesli byłoby przypisane do kierowcy to już by ten numer ni przeszedł. miałby zwyzkę tak długo aż by się nauczył jeździć albo dałby sobie spokój bo niebyłoby go stać na tak wysoką składkę.
6: Niezadowolony z IP: 78.133.151.* (2010-02-05 13:10)
Rady moich przedmówców są bardzo mądre,ale głupcy tego nie zrozumieją,albo będą udawać,że nie pojmują bo oni tylko liczą kasę jak tu Polaków oszwabić.Często zastanawiam się nad tym kogo wybralismy do sejmu-nie widzę tam posłów ,którzy walczyliby o dobro Polaków,którzy z własnej inicjatywy pokazali swoim wyborcom,że coś można zmienić nie powołując się na Niemcy,Francję,że tam czegoś takiego nie ma."Polacy nie gęsi swoje mądre pomysły mają".Propozycje Pana Ławeckiego są tak zrozumiałe i uczciwe,że tylko
je w życie wprowadzać,ale procedury są długie.Posłowie bawią się w śledczych
odbierając robotę prokuratorom,policji,zamiast troszczyć się o dobrobyt społeczeństwa i sprawność organów administracyjnych.
7: Dalej niezadowolony z IP: 78.133.151.* (2010-04-05 14:06)
I jak widać nikt nie zbił pomysłu P.Ławeckiego,który nadal uważam za mądry,posłowie nie czytają naszych przemysleń a gdzie ich pomocnicy z biur poselskich,którzy powinni podsuwać je pod nos posłom zapracowanym i w tych komentarzach się określić i podać swój okręg wyborczy ,który reprezentują.Wtedy mielibysmy pewność,że interesują się swoim elektoratem.
Od wielu lat czytam te komentarze,ale nie spotkałem się nigdy,żeby któryś z posłów zabrał głos,obiecał,że zainteresuje się problematyką i wykorzystał nasze pomysły,ku chwale Ojczyzny.

Po rządzie plany rozwojowe związane z Euro 2012 zweryfikowały samorządy. Z wykazu przedsięwzięć realizowanych z myślą o turnieju wykreślono 27 ze 136 projektów. Powody jak zwykle są takie same – brak czasu lub pieniędzy.
![]() |




