Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie uprości procedur ubiegania się o kredyt studencki, choć obiecywało, że zrobi to w tym roku.
Plan błyskawicznego przeprowadzenia reformy poręczeń resort miał jeszcze w listopadzie. Tymczasem ministerstwo razem z Bankiem Gospodarstwa Krajowego i Ministerstwem Finansów (obie te instytucje miały podpisać umowę o nowych zasadach poręczeń) zdecydowało się ją przełożyć o kilka miesięcy.
Co się stało? Resort twierdzi, że wprowadzenie zmian w tym roku oznaczało, że procedura zbierania wniosków o przyznanie kredytu musiałaby rozpocząć się od nowa (zakończyła się ona 15 listopada).
– Tymczasem banki sugerowały, że mogłyby nie zdążyć z podpisaniem umów ze studentami do końca marca, jak przewiduje harmonogram. Dlatego zrezygnowaliśmy z tego pomysłu – mówi Witold Jurek, wiceminister w MNiSW.
Według niego, podpisanie umowy o nowym systemie poręczeń nastąpi w kwietniu lub maju 2010 roku. A to znaczy, że o kredyty według korzystniejszych zasad będzie można starać się dopiero od przyszłego roku akademickiego.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







