Przed rokiem marże wielu deweloperów dochodziły do 40 proc. Dzisiaj J.W. Construction może się pochwalić w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku marżą brutto w wysokości prawie 27 proc. Dom Development miał w tym samym czasie marże w wysokości ponad 28 proc.

Wszyscy eksperci zwracają uwagę, że deweloperzy mogą teraz płacić wykonawcom dużo mniej niż przed rokiem. Dzięki temu spadek cen na rynku nie jest dla nich tak bardzo odczuwalny.

– Na naszej inwestycji na przedmieściach Gdańska koszt budowy wynosi teraz ok. 2,5 tys. zł za metr (tyle dostaje wykonawca). W Wilanowie negocjujemy w tej chwili z wykonawcami ceny na zdecydowanie wyższy standard wykończenia i sądzę, że będziemy płacić 3,4–3,5 tys. zł. To jest o ok. 500 zł na metrze mniej niż przed rokiem – mówi Jacek Kaliszuk z Polnordu.

Inni deweloperzy też nieoficjalnie przyznają, że w stolicy można budować mieszkania nawet za ok. 3 tys. zł za metr, ale stosując tańsze materiały.

Ze względu na stosunkowo niewielką liczbę nowych inwestycji mieszkaniowych negocjacje deweloperów z wykonawcami nie są dzisiaj trudne.

– 20 firm wykonawczych, z którymi współpracuję, praktycznie nie ma teraz zamówień, a jesteśmy dopiero na przedsionku zimy. W stosunku do ubiegłego roku ceny robocizny na dużych budowach spadły o ok. 10 proc., a na małych nawet o 20–25 proc. – mówi Grzegorz Marciniak z firmy Bud-Ma, opisując sytuację na rynku poznańskim.

Według niego w ostatnim roku ceny materiałów budowlanych spadły średnio o 10 proc. Jednak na ostateczną cenę sprzedawanych mieszkań, oprócz marży deweloperskiej i kosztów budowy wpływają też koszty zakupu działki. Przez ostatni rok transakcji zakupu działek deweloperskich było bardzo mało.

Ceny tych działek były bardzo różne. Eksperci podają przykład inwestorów hiszpańskich, którzy podczas największej hossy bardzo drogo kupili grunty po dawnym Browarze Warszawskim. Gdyby dzisiaj ten inwestor chciał tam wybudować osiedle, to do ceny metra mieszkania musiałby doliczyć 2–3 tys. zł na zakup tego gruntu. Zwykle koszt zakupu działki, w koszcie mieszkania, waży dużo mniej.

– Działka na Wilanowie dołoży do ceny budowanych tam mieszkań ok. 1,2 tys. zł za metr. W Gdańsku jest to 400–500 zł. Wszystko zależy od tego, jaka jest lokalizacja działki, oraz kiedy i za ile została ona kupiona – mówi Jacek Kaliszuk.

Na razie deweloperzy nie zamierzają kupować nowych gruntów.

– Ze względu na bogaty bank ziemi, który umożliwia nam wybudowanie ok. 15 tys. lokali, nie stoimy przed koniecznością zakupu kolejnych gruntów – przyznaje Małgorzata Szwarc-Sroka z J.W. Construction.

Głównym czynnikiem powodującym rozpoczęcie zamrożonych do tej pory inwestycji deweloperskich nie jest więc duża dostępność działek ani spadek kosztów budowy, ale przede wszystkim wzrost sprzedaży mieszkań.