Jeszcze na początku tego roku odsetek niewynajętych biur w Warszawie wynosił zaledwie 4,5 proc. Dzisiaj pustostany to już ponad 7 proc. wszystkich biur, a uwzględniając powierzchnie podnajmowane przez firmy, które podpisały umowy najmu i dzisiaj, z powodu kryzysu, już ich nie potrzebują, nawet 9 proc.

– Wskaźnik pustostanów w Warszawie rośnie nieprzerwanie od ponad 12 miesięcy. Szacujemy, że ze względu na nadal dużą liczbę inwestycji, które mają wejść na rynek w IV kw. 2009 r., współczynnik powierzchni niewynajętej jeszcze wzrośnie – prognozuje Mateusz Polkowski z Jones Lang LaSalle Poland.

Najgorsza sytuacja jest jednak w Łodzi.

– Współczynnik powierzchni niewynajętej wynosi ponad 30 proc. i tam walka o najemców jest bezpardonowa – mówił Karol Klin, dyrektor Działu Powierzchni Biurowych CB Richard Ellis Polska podczas konferencji Biurowce w Polsce.

Z raportu międzynarodowej agencji nieruchomości DTZ wynika, że w III kwartale 2009 r. roku najemcy wynajęli prawie 56 tys. mkw. nowej powierzchni biurowej, co oznacza spadek w porównaniu z ubiegłym rokiem aż o 56 proc. W tym samym czasie na rynek trafiły kolejne biurowce, co jeszcze pogorszyło sytuację.

– Od początku 2009 roku do końca III kw. deweloperzy oddali do użytku około 224 tys. mkw. nowych biur – mówi Mateusz Polkowski.

Większa podaż i jednocześnie mniejszy popyt na biura ze strony najemców musiały spowodować spadki czynszów.

– W celu przyciągnięcia najemców, właściciele zaczęli oferować wyższe opusty, co doprowadziło do znacznego obniżenia efektywnego poziomu czynszów – mówi Katarzyna Lipka, analityk z DTZ.

W centrum Warszawy wynajęcie metra kwadratowego powierzchni biurowej kosztuje mniej niż 25 euro za mkw. Półtora roku wcześniej ceny dochodziły do 35 euro. Najemcy szukają oszczędności i dlatego w centrum miast, gdzie nadal jest najdrożej, więcej jest pustostanów niż na obrzeżach. Z danych DTZ wynika, że na peryferiach stolicy czynsze za biura wynoszą od 12 do 14 euro. Dla porównania w Krakowie czynsze nie są wyższe niż 15 euro za mkw., we Wrocławiu 14 euro, a w Poznaniu i Gdański 13–13,5 euro za metr.

– Żaden z głównych rynków biurowych w Polsce nie oparł się presji zniżkowej. Największy spadek stawek czynszowych można było zaobserwować w centrum Warszawy, gdzie spadły one nawet o 30 proc. Poza centrum, jak również w innych miastach Polski, czynsz obniżył się o kilka, kilkanaście procent – mówi Mateusz Polkowski.

Sytuacja będzie się jednak powoli poprawiać. W budowie jest coraz mniej biurowców, bo banki ograniczyły finansowanie tego typu inwestycji.

– Aby dostać kredyt na budowę biurowca, trzeba przedstawić bankowi umowy najmu na 60 proc. powierzchni – mówi Iwona Załuska z Upper Finance.

Z tego powodu w przyszłym roku powierzchnia nowo oddawanych biur będzie prawie o połowę mniejsza. Z drugiej strony kryzys się powoli kończy i niektóre firmy zaczną się rozglądać za nowymi biurami.

– Uważam, że popyt na biura wróci pod koniec 2010 roku – mówi John Duckworth dyrektor zarządzający na Europę Środkową i Wschodnią w Jones Lang LaSalle.

25 euro maksymalnie za metr kwadratowy, o 10 euro mniej niż rok wcześniej, kosztuje teraz wynajęcie metra kwadratowego powierzchni biurowej w centrum Warszawy