Kompania Węglowa, największy producent węgla w Polsce, mimo rosnących kosztów wydobycia i spadku sprzedaży nie przewiduje podwyżek. Zapowiada, że będzie szukała rezerw, aby utrzymać dodatni wynik.

Podwyżki nie będzie

– Uwzględniając tegoroczne spowolnienie gospodarcze, które być może utrzyma się w przyszłym roku, uważamy, że podwyżka nie byłaby uzasadniona – mówi Zbigniew Paprotny, wiceprezes Kompanii.

Z węgla kamiennego produkuje się w Polsce ponad 55 proc. prądu. Spadek popytu na energię spowodował, że Kompania Węglowa sprzeda w tym roku energetyce około 18 mln ton węgla z zamówionych pierwotnie 21,2 mln ton. Zapasy węgla w elektrowniach są nadal wysokie. Wynoszą około 4,38 mln ton, co wystarcza do produkcji przez około 50 dni.

Tymczasem przedstawiciele elektrowni opalanych węglem kamiennym spodziewają się, że ceny węgla nie tylko nie wzrosną, ale że spadną. Według nich, jest to wspólny interes ich i górnictwa. Chodzi o to, że z powodu spadku popytu na prąd przewagę na rynku produkcji zdobyły elektrownie na tańszy od kamiennego węgiel brunatny, z którego prąd wytwarzają tylko niektórzy producenci z Polskiej Grupy Energetycznej i Zespół Elektrowni Pątnów – Adamów – Konin. Tauron Polska Energia ocenia, że elektrownie na węgiel kamienny musiały ograniczyć w tym roku produkcję o 5–6 proc.

– Elektrownie na węgiel brunatny obroniły swoją pozycję, a na węgiel kamienny utraciły część rynku – mówi Krzysztof Zamasz, wiceprezes Tauron Polska Energia.