zaloguj się do e-DGP
statystyki

Koszty budowy dróg będą niższe o 9 mld zł

skomentuj

Aby dostać kontrakty, drogowcy obniżają kosztorysy o setki milionów złotych. Tylko w przypadku obwodnicy Gdańska wykonawca ściął koszty blisko o połowę.

Publikacja: 29 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 29 października 2009, 08:58

Szaleńcza konkurencja wśród firm obniża koszty budowy autostrad i dróg ekspresowych. To jednak wirtualne oszczędności, bo pieniędzy na realizację inwestycji i tak by zabrakło.

W drogowych inwestycjach trwa serial pod tytułem, kto da mniej. W tym tygodniu zaplanowano ostatni w 2009 roku odcinek, czyli otwarcie ofert na budowę 56,9 km podzielonej na trzy etapy autostrady A4 z Szarowa w Małopolsce do Krzyża pod Tarnowem. W przyszłym tygodniu kierowcy pojadą 20-km fragmentem z Krakowa do Szarowa. Właśnie trwają odbiory trasy.

Wczoraj najtańszą ofertę na wybudowanie kolejnego odcinka trasy z zachodu na wschód Polski pomiędzy Wierzchosławicami a Krzyżem złożył Dragados. Hiszpanie za wybudowanie 13-km odcinka zaproponowali cenę 542,8 mln zł brutto. O ponad 600 mln zł taniej, niż założył inwestor. To i tak jednak zaledwie o 6 mln mniej, niż zaoferowali Czesi z firmy Bogl a Krysl. Autorem trzeciej w kolejności oferty jest Polimex-Mostostal, który w poniedziałek pobił konkurencję w przetargu na 23-km wcześniejszy odcinek A4 z Szarowa do Brzeska, za który zażądał 778,9 mln zł brutto. I w tym przypadku oferta była niemal o połowę tańsza, niż wynosił kosztorys ustalony na poziomie blisko 1,5 mld zł. Polskiej firmie notowanej na giełdzie w budowie pomogą słowacka Doprostava oraz czeska Metrostava. Najtańsze konsorcjum przebiło konkurencję dosłownie o włos. Kolejną ofertę złożył Dragados, ale tylko o 35 mln zł droższą. To zaledwie 4 proc. różnicy.

Więcej informacji: Szaleńcza konkurencja na drogach wciąż trwa

Szaleńcza konkurencja na drogach wciąż trwa

Komentarze: 2

  • 1: Betonowa autostrada z IP: 80.54.180.* (2009-10-29 12:13)

    No to już widzę jakość tych dróg...
    Skoro za duże pieniądze robiono drogi do d... to co będzie za mniejsze wynagrodzenie.

  • 2: Ding z IP: 195.20.110.* (2009-10-29 12:28)

    Ceny materiałów budowlanych nie spadły, robocizna nie potaniała, firmy już wcześniej robiły na granicy opłacalności - zatem jedyne możliwe oszczędności to proces technologiczny - słabiej przygotowane podłoże i cieńszy asfalt. Z drogami jest trochę jak z wędliną - jak ktoś kupuje parówki za 5 zł kilogram to niech się nie spodziewa w nich grama mięsa. Konkurencja nie ma tutaj nic wspólnego, skoro jedynym kryterium jest cena a nie jakość.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Panoramie Firm
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste