To obecnie największy spośród projektów w elektroenergetyce gazowej planowanych w Polsce. Elektrownia ma powstać na północy Polski, ale gdzie dokładnie, Energa nie chciała ujawnić.

– To porozumienie nie jest ostateczne. Dajemy sobie jeszcze kilka miesięcy na odpowiedź, czy projekt będzie opłacalny. Ostateczna decyzja powinna zapaść na początku przyszłego roku – mówi Marcin Szpak, prezes Energa Trading.

Planowana inwestycja byłaby pierwszym projektem ESB w Polsce. Ocena jej opłacalności będzie analizą konkurencyjności elektrowni gazowej wobec projektowanych nowych elektrowni węglowych. Obecnie prąd z gazu jest droższy niż z węgla, ale źródła gazowe mają wyższą sprawność przetwarzania ciepła na prąd i emitują mniej CO2. Planowana elektrownia zużywałaby rocznie około 1,2 mld m3 gazu ziemnego, czyli więcej niż teraz zużywa cała polska elektroenergetyka. Sprawą zasadniczą jest więc uzyskanie pewności co do dostaw gazu. W ocenie Energi nie powinno być z tym problemów.

Więcej informacji: Energa chce elektrowni na gaz.

di.com.pl