Ogólnopolskie biuro podróży Triada będzie musiało zapłacić ponad 4,2 mln zł kary, bo podnosząc ceny wycieczek nie pozwalało klientom na wycofanie się z umowy bez straty części wpłaconych przez nich pieniędzy - zdecydował UOKiK. Biuro nie zgadza się z tym i składa odwołanie.
Publikacja: 9 października 2009, 17:21 Aktualizacja: 9 października 2009, 18:53
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta oprócz Triady ukarał od końca lipca dziewięć biur turystycznych: Api Travel, Biuro Turystyczne Lena, Biuro Turystyczne ZNP Logostour, Biuro Podróży Tęcza, Pegas Touristik, Sports-Tourist oraz Selectours & Telemac. Muszą one zapłacić w sumie ponad 1,3 mln zł. Urząd zarzuca im, że wykorzystywały w umowach z klientami niedozwolone klauzule i naruszały zapisy ustawy o usługach turystycznych.
Zarząd Triady w piątkowym oświadczeniu napisał, że nie zgadza się z decyzją UOKiK i wniósł do sądu o jej odwołanie. "Dobro klientów jest dla nas najważniejsze" - zapewnił PAP dyrektor finansowy Triady Jacek Dąbrowski.
Zgodnie z prawem, po podpisaniu umowy między biurem a klientem, cena wyjazdu może się zmienić tylko w wyjątkowych przypadkach. Podnosząc koszty wycieczki biuro podróży musi przedstawić dokumenty, które to uzasadniają. Jeżeli klient nie zgadza się na dopłatę, to może zrezygnować z wyjazdu, a biuro jest zobowiązane zwrócić wszystkie wpłacone przez niego pieniądze.
UOKiK powołał się na dane Stowarzyszenia Konsumentów Polskich, z których wynika, że co czwarta skarga związana z turystyką dotyczy niewywiązywania się biura podróży z umowy, niższego niż zapisany w umowie standardu hotelu lub zmiany programu wyjazdu. O takich sytuacjach klient powinien poinformować rezydenta, przewodnika lub innego pracownika biura podróży. Po powrocie z wyjazdu można złożyć reklamację u organizatora. Jeżeli biuro podróży nie ustosunkuje się do niej w ciągu 30 dni, to uważa się, że uznał ją za uzasadnioną.
1: AK z IP: 89.75.159.* (2009-10-11 17:23)
Itaka też jest nie mniejszym dziadem na rynku turystycznym. Parę lat temu też pisałem do UOKiK - u reklamację, którą po prostu zbyto. Skąd raptem takie zainteresowanie problemem ? W Polsce nie ma rynku turystycznego i od tego należałoby zacząć. Jeszcze gorsza sytuacja panuje na rynku ubezpieczycieli turystycznych. Praktycznie monopolistą jest Signal Iduna, która, mimo ubezpieczenia i przedstawienia aktu zgonu osoby bliskiej w przeddzień wyjazdu odmawia wypłaty ubezpieczenia. Może UOKiK zajmie się i tymi złodziejami, a wymienionym szczególnie ?! Do osób, które dopadła egipska przypadłość telefonowali, żeby poprzez głos i ewentualne odgłosy z kibla sprawdzić czy dana osoba choruje. Paranoja.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu





