Rozmawiamy z WALDEMAREM WÓJCIKIEM, wiceprezesem Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa - PGNiG chce zarabiać na międzynarodowym handlu gazem ziemnym. Liczy na złoże w Libii, na którym ma koncesję poszukiwawczą. Rozważa też wejście na złoża w Tunezji.
Publikacja: 19 sierpnia 2009, 14:20 Aktualizacja: 19 sierpnia 2009, 14:26
WALDEMAR WÓJCIK,
Od siedmiu miesięcy pełni funkcję wiceprezesa zarządu PGNiG ds. górnictwa naftowego. Wcześniej długoletni dyrektor oddziału spółki w Sanoku. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie
● Kiedy PGNiG zacznie zarabiać na swych złożach w Libii czy Norwegii?
– Dopiero od dwóch lat kupujemy koncesje na poszukiwania złóż za granicą. Najszybciej wydobycie surowca uruchomimy na norweskich złożach Skarv, Snadd i Idun. Planujemy je na IV kwartał 2011 r. Zasoby tych złóż to około 36 mld m sześc. gazu oraz 18 mln ton ropy naftowej. Szacujemy, że początkowo pozyskamy jednak tylko 0,5 mld m sześc. gazu rocznie. Potem te wielkości będą rosły. Natomiast co do Libii to jest to nasza najbardziej perspektywiczna koncesja. Zasoby złoża według naszych szacunków wynoszą ok. 150 mld m sześc., czyli więcej niż udokumentowane dzisiaj zasoby gazu w całej Polsce. Wykonaliśmy już tam zdjęcia sejsmiczne i rozpoczęliśmy wiercenia. Poza tym mamy koncesję na złożu w Egipcie o zasobach perspektywicznych rzędu 22 mln ton ropy naftowej.
● Co z surowcami pozyskanymi za granicą – czy będą one sprzedawane na miejscu, wymieniane na zasadzie swapów czy też dostarczane do Polski?
– Każda z tych metod jest możliwa. Transport gazu z Libii do Polski może trudno sobie wyobrazić, ale dostawa ropy z Egiptu jest już możliwa, podobnie jak gazu z Norwegii. Proszę pamiętać, że projekt gazociągu Skanled, którym moglibyśmy przesyłać poprzez Danię surowiec do kraju, został na razie zawieszony. Z drugiej strony najbardziej opłacalna jest sprzedaż gazu na rynku światowym, według ogólnie obowiązujących zasad, a nie po cenach określonych przez regulatora.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




