Komisja Nadzoru Finansowego chce wprowadzenia dla ubezpieczonych gwarancji indywidualnej kontynuacji umów zawieranych i wypowiadanych przez ubezpieczającego, np. pracodawcę. To element szerszego planu zmian w systemie ubezpieczeń grupowych, którego koncepcję przygotowuje KNF.

– Chcemy wypracować systemowe rozwiązania pozwalające na wzmocnienie praw osób ubezpieczonych w umowach, w których ubezpieczającym, czyli zawierającym umowę, jest ktoś inny, np. pracodawca – mówi Bożenna Zielińska-Kurpiel z Departamentu Ochrony Klientów KNF.

Mają one obejmować wszystkie rodzaje takich umów: grupowe i indywidualne, w których składkę opłaca pracodawca, i te, w których składkę finansuje sam pracownik.

Nadzór chce dać prawo do ich indywidualnej kontynuacji, ale z zachowaniem prawa ubezpieczycieli do uzgodnienia na nowo warunków ubezpieczenia. Nie wiadomo tylko, jaki mechanizm będzie ograniczał możliwość zastosowania przez towarzystwo stawki zaporowej przy indywidualnej kontynuacji. Dlatego jeszcze dalej chce pójść Rzecznik Ubezpieczonych.

– Naszym zdaniem tylko możliwość indywidualnego ubezpieczenia na wcześniejszych warunkach uzgodnionych w ramach programu grupowego oznacza prawdziwą kontynuację umowy – mówi Anna Dąbrowska, z biura Rzecznika Ubezpieczonych.

Dodaje, że obecnie kontynuacja indywidualna de facto oznacza zawarcie nowej umowy ubezpieczenia, często z karencją, inną składką i innym zakresem świadczeń co jest przedmiotem skarg do Rzecznika Ubezpieczonych.

Jeśli już ubezpieczyciele zgadzają się na indywidualną kontynuację, to w celu zabezpieczenia się przed ryzykiem antyselekcji (czyli wykupienia polis przez osoby, dla których ryzyko wypłaty jest największe) firmy dopuszczają kontynuację na zasadzie grupy przez określony czas, np. jeden rok. Jednocześnie skróceniu ulega maksymalny wiek, do którego świadczona jest ochrona.

Próby wprowadzenia indywidualnej kontynuacji umów grupowych dla pracowników opuszczających firmę, ale pozostających w grupie ubezpieczonych już były.

– Ostatecznie ubezpieczyciel wycofał się z tego pomysłu ze względu na problemy z terminowością opłacania składek przez indywidualnych uczestników grupy – mówi Aleksandra Szymańska, z firmy brokerskiej Nord Partner.

Przy umowach grupowych składkę od poszczególnych ubezpieczonych ściąga pracodawca (najczęściej z pensji) i przekazuje ją do ubezpieczyciela. Przy indywidualnej kontynuacji, poza grupą byłego pracodawcy, ubezpieczyciel musi prowadzić odrębny rachunek.

To rozwiązanie może zagwarantować kontynuującym tanią ochronę, ale wyjściowe stawki za polisy mogą wzrosnąć.

– Z czasem średni wiek grupy osób indywidualnie kontynuujących umowę rośnie. Może zatem dojść do sytuacji, w której składka nie będzie wystarczała na pokrycie świadczeń – mówi Marcin Krzykowski, aktuariusz z firmy Milliman.

Dodaje, że na przykład w Wielkiej Brytanii ubezpieczyciele ponieśli spore straty na indywidualnie kontynuowanych umowach – przede wszystkim ze względu na antyselekcję ryzyka. Bo umowy przedłużali głównie ci, dla których wypłata świadczeń przewidzianych w umowie była najbardziej prawdopodobna.