Szykuje się kolejny front walki o pieniądze za wykorzystywanie informacji i treści multimedialnych w formie cyfrowej. Tym razem jednak wydawcy i portale razem chcą, aby część kosztów wzięły na siebie firmy telekomunikacyjne, zarabiające na sprzedaży dostępu do internetu stacjonarnego i mobilnego.

Sprawa stanęła na wtorkowym spotkaniu Izby Wydawców Prasy z Onetem, największym polskim portalem, na którym zastanawiano się, jak powinien wyglądać nowy model korzystania z cudzych treści w sieci i wzajemnego wynagradzania. Łukasz Wejchert, prezes Onetu, uważa jednak, że portal jest w podobnej sytuacji co wydawcy, gdy weźmie się pod uwagę jego mobilną wersję OnetLajt, z której korzysta około 850 tys. użytkowników, a zarabiają dzięki niej głównie operatorzy komórkowi.

– Świat zmierza w kierunku cyfrowej dystrybucji, a operatorzy telekomunikacyjni, czerpiący korzyści ze sprzedaży dostępu do internetu, są istotnym elementem tej rzeczywistości. Być może też powinni brać udział w dyskusji na temat zasad wzajemnego wynagradzania się za treści – dodaje Paweł Klimiuk, rzecznik prasowy Grupy Onet.pl.

Według Jerzego Baczyńskiego, wiceprezesa Izby Wydawców Prasy i prezesa Polityki, w tej sprawie wydawcy i portal grają w jednej drużynie.

– Przecież dostawcy internetu pobierają od użytkowników opłaty za dostęp do sieci, a ludzie chcą za to płacić, bo mogą w nim korzystać z naszej oferty. Za możliwość pokazania konkretnego kanału telewizyjnego operatorzy płacą nadawcom. Pytanie, czy w takim razie operatorzy telekomunikacyjni nie powinni się w jakimś zakresie dzielić swoimi przychodami z innymi dostawcami treści wykorzystywanymi w sieci – zastanawia się w rozmowie z GP Jerzy Baczyński.