statystyki

Stanieją usługi pośredników

autor: Arkadiusz Jaraszek29.08.2008, 03:00; Aktualizacja: 29.08.2008, 11:57
  • Wyślij
  • Drukuj

Wzrost liczby wydawanych licencji dla pośredników nieruchomości może obniżyć ceny świadczonych przez nich usług. Polska Federacja Rynku Nieruchomości chce nadawać swoje tytuły zawodowe, gdyż spada jakość usług świadczonych przez pośredników.





ANALIZA

Likwidacja egzaminów wstępnych i otwarcie zawodu pośrednika nieruchomości sprawia, że liczba osób posiadających licencję uprawniające do świadczenia usług pośrednictwa w obrocie nieruchomościami gwałtownie rośnie. Tylko w pierwszym półroczu obowiązywania nowych przepisów, które zlikwidowały egzaminy, licencję przyznano 1106 osobom. Do tej pory licencjonowanych pośredników było w Polsce około 7 tys.

- Zainteresowanie licencjami jest tak duże, że minister infrastruktury musiał wyznaczyć dodatkowe terminy postępowań kwalifikacyjnych. Do tej pory komisja kwalifikacyjna podczas każdego z postępowań miała do rozpoznania około 600 wniosków - mówi Małgorzata Kutyła, dyrektor Departamentu Nieruchomości i Planowania Przestrzennego w Ministerstwie Infrastruktury.

Korzyści dla klientów

Zdaniem osób, które otrzymały licencję, dobrze się stało, że dostęp do zawodu pośrednika został otworzony, bowiem pozytywnie wpłynie to na jakość świadczonych usług.

- Na otwarciu zawodu skorzystają przede wszystkim klienci. Zwiększy się konkurencja na rynku, a to z całą pewnością wpłynie na spadek cen usług pośredników - mówi Ryszard Brukarz, pośrednik nieruchomości z Gdyni. Jego zdaniem nie ma niebezpieczeństwa, że pogorszy się jakość usług pośredników.

- Jeżeli ktoś zechce zdobyć licencję, to będzie musiał odbyć studia podyplomowe i praktyki zawodowe. Wcześniej w biurach pośrednictwa nieruchomości pracowało wiele osób, które nie miały żadnego wykształcenia i nie posiadały licencji, bowiem jej otrzymanie było praktycznie niemożliwe - wyjaśnia Ryszard Brukarz.

Podobnego zdania jest część pośredników, którzy od wielu lat posiadają licencję.

- Stowarzyszenia zawodowe i tak mają obecnie bardzo duży wpływ na to, kto otrzymuje licencję. Duża liczba pośredników wchodzi bowiem w skład komisji kwalifikacyjnej. Jeżeli dobrze będą one wykonywały swoją pracę, to licencję otrzymają osoby przygotowane do wykonywania zawodu - mówi Tomasz Lebiedź, pośrednik nieruchomości z Warszawy. Jego zdaniem duża część osób, które otrzymały w ostatnich miesiącach licencje, od wielu lat zajmuje się rynkiem nieruchomości, jednak wcześniej miały one problemy z otrzymaniem licencji.

- Teraz będą oni mogli świadczyć usługi na własne konto i na swoją odpowiedzialność - wyjaśnia Tomasz Lebiedź.

Spadek jakości usług

Nie wszyscy są jednak zadowoleni z otwarcia dostępu do zawodu pośrednika nieruchomości. Według przeciwników nowych rozwiązań tak duża liczba wydawanych licencji wpłynie negatywnie na jakość pracy pośredników.

- Dziś przepisy są skonstruowane tak, że każdy, kto spełnia wymagania formalne, otrzyma licencję. Komisja kwalifikacyjna nie ma żadnych możliwości sprawdzenia umiejętności i poziomu wiedzy kandydata - mówi prof. Ewa Kucharska-Stasiak, przewodnicząca Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej.

- Poprzeczka dla kandydatów na pośredników została znacznie obniżona - wyjaśnia.

Podobnie myślą przedstawiciele Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, których zdaniem resort infrastruktury powinien rozważyć powrót do egzaminów ustnych dla kandydatów na pośrednika.

- Likwidacja egzaminów ustnych sprawiła, że do zawodu trafiają osoby, które mają małą wiedzę i nie są przygotowane do obsługi transakcji obrotu nieruchomościami. Stracą na tym przede wszystkim klienci - mówi Janusz Schmidt, wiceprezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Kontrole Federacji

Z tego względu Polska Federacja Rynku Nieruchomości chce opatentować nazwy Broker i Agent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. Tytuł ten będą mogły uzyskać osoby, które poddadzą się regulaminowi, przejdą 200-godzinne szkolenie i zdadzą egzamin.

- Duża liczba wydawanych ostatnio licencji sprawiła, że zostaliśmy zmuszeni do tego, aby sprawdzać wiedzę pośredników i informować klientów o osobach, które faktycznie są przygotowane do zawodu - wyjaśnia Aleksander Scheller, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. Gwarancja Federacji, że pośrednik działa zgodnie z zasadami etyki zawodowej i ma wiedzę merytoryczną, sprawi, że państwowy tytuł pośrednika nieruchomości po pewnym czasie stanie się drugorzędny, uzupełnia.

Internetowy sondaż Gazety Prawnej pokazał, że tylko 27 proc. Polaków jest skłonnych skorzystać z usług pośrednika bez licencji i rekomendacji organizacji zawodowej. Pozostałe 73 proc. nigdy nie udałoby się po pomoc do pośrednika bez licencji zawodowej.

250 zł wynosi opłata za postępowanie kwalifikacyjne dla pośrednika nieruchomości




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 10

  • 1: Pośr. z IP: 213.77.105.* (2008-08-29 09:13)

    Tych pośredników we wszyskim pogonić niech się wezmą za uczciwą prace. a nie czyjmś kosztem dorabiać się. Ludzie nie powinny zadawać się z pośrednikami a kupować u producentów.B ędzie taniej.Przecież większość pośredników zarabia więcej jak producent.

  • 2: Dahe z IP: 84.29.18.* (2008-08-29 11:00)

    W panstwie w ktorym mieszkam od cwierc wieku (na zachodzie),posrednik nieruchomosci (makelar) pobiera 1,5 % prowizji od transakcji.W polsce wynosi to minimum 3 % od stron.To jest dopiero zachlannosc i pazernosc.Tutaj ludzie dorabiaja sie dziesiatki lat i umieraja z dlugami w banku.W Polsce otwiera sie byle jaki "grajdol" i w ciagu bardzo krotkiego okresu czasu chce sie miec wszystko (dom,mieszkanie,dobre auto itp.),bo inaczej sie nie oplaca!!! Sledze tutaj ruch w nieruchomosciach i nigdy nie widzialem aby posrednik reklamujac dom czy mieszkanie napisal "wedlug oswiadczenia sprzedajacego".W Polsce robia to prawie wszyscy posrednicy.To arogancja i beszczelnosc.To nie etyczne.To posrednik ma obowiazek sprawdzic wszystkie okolicznosci dotyczace sprzedawanej nieruchomosci a nie opierac sie na oswiadczeniach sprzedajacego.No,ale obroncow ograniczen dostepu do zawodu posrednika nieruchomosci to juz nie obchodzi bo to przeciez problem kupujacego.

  • 3: TUKAN z IP: 83.30.194.* (2008-08-29 11:53)

    To bardzo dobrze, że wreszcie do zawodu pośrednika dostaną się nowi ludzie. Poziom wiedzy tzw. starych pośredników jest tak beznadziejny, że tylko blokadą dostępu do zawodu mogli się ratować przed nadchodzącą plajtą. Nie dość tego prowadzili postępowania kwalifikacyjne, na których zarabiali spore pieniądze i z dużą niczym ( niestety ) nie skrępowaną swobodą popisywali się głupotą i totalnym chamstwem.
    Jaka jest wiedza tych "doświadczonych" to może powiedzieć każdy notariusz do którego trafiają te "orły" z podobno przygotowanymi dokumentami.
    Sam stwierdziłem będąc urzędnikiem, że przez kilka lat w dużym mieście, gdzie pośredników było kilkudziesięciu pojawiła się tylko raz pani w celu sprawdzenia pewnej nieruchomości, bo jak powiedziała klientem jest prawnik i nie chce mieć później nieprzyjemności. Natomiast trafiali do mnie ludzie, którzy zakupili nieruchomości posiadające trwałe wady np. będące samowolami na terenach nigdy niedopuszcznych do zabudowy.

  • 4: Janusz z IP: 77.91.42.* (2008-09-06 16:57)

    Nalezy całkowicie wyeliminowac licencje ponieważ one nie świadczą o uczciwosci posrednika wręcz sa często zasłoną dla kombinacji i oszustw
    dokonywanych przez wielu posredników, jest na to wiele przykładów,
    natomiast ubezpieczenie OC jest obowiazkowe i to całkowicie wystarczy dla zabezpieczenia interesów klienta .Znam posredników z licencjami ktorzy nie maja zielonego pojecia o prawie o notariacie natomiast prawidłowo odpowiedzieli na pytanie na egzaminie ;
    czy mozna puscić psa bez kaganca w lesie , to nie żart to jedno z pytań na egzaminie na licencję na posrednika w obrocie nieruchomosciami .

  • 5: Artur z IP: 89.76.41.* (2008-11-03 19:32)

    To oczywiste,ze korporacje będą walczyć o przywrócenie egzaminów. To walka o władzę i pieniądze. Większość walczących pośredników nigdy nie zdała żadnego egzaminu - licencje wręczyli koledzy kolegom. Wiele osób z tej grupy reprezentuje wykształcenie zawodowe lub maturę. Myślę,że to całkowicie wystarcza, żeby dobrze sprzedać towar.Wymagania odnośnie pośredników są przesadzone - niedługo zażąda się od pośredników doktoratów. Korporacje boja się konkurencji i mniejszych zysków. Będą walczyć, są silni. Na razie wywalczyli przymusowe " dokształcanie" w swoich placówkach. Jedna osoba rocznie musi wydać ok. 1500 zł x 8000 pośredników. Szykuje się nie zły dochód kilku ośrodkom kształcenia ( WYBRANYM), nie można gdzie indziej iść na kurs np. z asertywności czy autoprezentacji. DO WYBRANYCH MA TRAFIĆ GOTÓWKA. Korporacje = ? proszę dopasować sobie adekwatne słowo.

  • 6: pośrednik z IP: 85.222.86.* (2009-08-13 00:28)

    Ludzie wypisujecie głupoty. Nie macie pojęcia o kulisach zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami. Pracuję w tym zawodzie prawie 10 lat i niczego się nie dorobiłem za wyjątkiem stresów... Nie mam mieszkania, ani samochodu. Żeby było śmieszniej zawsze byłem dobry i osiągałem lepsze wyniki od kolegów po fachu., bo w tym zawodzie przeciętny agent zarabia śmieszne pieniądze. Wysokie prowizje? Z punktu widzenia klienta 3% to dużo, ale jak się podzieli przez 30 to co to są za pieniądze? Bo średnio co 30 klient, który trafia do pośrednika dobija targu i zostawia prowizję. Dużo część klientów to mitomani, osoby nieuczciwe, które zabierają czas. Żle jest to zoorganizowane pośrednicy często rozdają za darmo dużą, specjalistyczną wiedzę, wykonując szereg czynności; a klient w momencie zawierania transakcji może rozmyślić się u notariusza i wycofać z transakcji i szlak trafił cały poświęcony czas i koszty. Powinno się płacić za doradztwo i zajęcie się tematem, a prowizja, zgadzam się niższa powinna być premią za efekt; ale dlaczego u licha pracujemy dla klienta za darmo i dopiero na koniec się płaci. Architekici, prawnicy, lekarze etc. każdy za konsultacje pobiera kasę, a my pośrednicy jesteśmy frajerzy i jeszcze nam zarzucają za wysokie prowizje...

  • 7: PośrednikKraków z IP: 89.174.126.* (2009-09-22 20:55)

    zgadzam sie zupelnie z przedmowca. posrednicy to nieraz bardzo inteligentni i madre osoby, a musza dorabiac w weekendy fizycznie bo niekiedy nie idzie sprzedaz/wynajem.co z tego ze ukonczyli studia,kursy,musza sie doksztalcac, wielu posrednikow ma w palcu prawo,ekonomie i budownictwo?! i co z tego ...polak chciwy i po prostu chce sie wymigac od prowizji. wiadomo,wszytsko chca za darmo, a jak ktos zarobi to sa zazdrosni.lekarze za prace dostaja,szef komisy tez,a posrednik nie moze...taka juz mentalnosc ludzi. nieraz juz mialem sytuacje gdy w przypadku prowizji OD WYNAJMU (!!) ludzie zaczeli mi uciekac, probowac brac numer od wlasciciela...to takie zalosne. A jelsi ktos uwaza ze to latwy pieniadz...niech sam sprobuje

  • 8: pośrednik z IP: 91.94.242.* (2010-02-10 12:25)

    Licencja stała się kluczem do zdobycia szybkich pieniędzy, a nie drogą do zdobycia POTRZEBNEJ wiedzy. Lament pośredników nie pokrywa się z uczciwą troską o kieszeń klienta. Po bumie gospodarczym w nieruchomościach, grupa cwaniaków zamknęło dostęp do tych lukratywnych usług podwyższając co chwilę próg kryteriów uzyskania licencji, którą sobie nadali na drodze awansu a nie edukacji akademickiej. Obecnie sytuacja jest taka, że "szczęściarz" po zawodówce albo po średniej szkole wymaga wyższych studiów jako warunku przystąpienia do szczęśliwców. Jeżeli jest to dzisiaj wymóg to czy przeszło połowa dzisiaj pośredników licencjonowanych (a jakże) uzupełni swoją edukację o studia wyższe? Tutaj zazwyczaj następuje niezręczna cisza, albo tłumaczenie, że oni już wszystko wiedzą.

    Przypuszczam, że tysiące innych „licencjonowanych pośredników” (przeszło połowa), zdobyli licencję z awansu a nie na drodze wymaganej dzisiaj edukacji. Przypisywanie sobie przez tą grupę słusznej i nieomylnej wiedzy jest grzecznie mówiąc zarozumialstwem. Należy sobie zadać podstawowe pytanie. Co należy do obowiązków (czynności) pośrednika nieruchomości? Pomogę. Kojarzenie stron. To wszystko. Ustawodawca za naciskiem i sugestią lobbystów z PFRN nie precyzuje w żaden sposób co pośrednik musi wykonać w ramach swojego wynagrodzenia.
    Jestem w 100% pewien że dzisiejsi obrońcy licencji nie odpowiedzieliby na wiele pytań zadawanych podczas egzaminów. Jedno z nich brzmi: jak często czyści się kominy używane do paliwa stałego a jak często czyści się kominy używane do paliwa płynnego? Następną sprawą jest cena za „usługi”. Proszę sobie wyobrazić że wymieniamy olej w silniku a mechanik liczy nam od wartości pojazdu. Podobnie mogłoby być za tłumaczenie umów o konkretnej wartości na obce języki. A tłumacz pobiera np. 80zł za zapisaną kartkę. A pośrednicy zarabiają krocie dzięki takim zabiegom jak „troska o utrudniony dostęp do zawodu”. Większość licencji „dawano” osobom bez jakiegokolwiek wykształcenia i jak to przyłożyć do akademickiego wykształcenia? Czy za umieszczenie oferty w Internecie i uczestniczenie podczas umowy etycznym jest że pośrednik zarabia np. około 30.000zł???

    A propos STANDARDÓW ZAWODOWYCH
    POŚREDNIKÓW W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI
    Na pięć kartek i zapisanych tam DUŻĄ CZCIONKĄ 39 paragrafów tylko jeden z nich określa rolę pośrednika (reszta tekstu to i tak niespójny, nielogiczny, pełny błędów formalnych, roszczeniowy bełkot napisany w stylu baroku czyli przerost formy lad treścią)

    A teraz proszę się skupić!!!
    § 18
    Rola pośrednika polega na
    - gromadzeniu i udzielaniu informacji potrzebnych do zawarcia przez inne osoby umów wymienionych w art. 180 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami w zakresie warunków ekonomiczno-rynkowych i sposobu realizacji zamówionej usługi,
    - podejmowaniu czynności zmierzających do wyszukania kontrahenta,
    - kojarzeniu stron (masło maślane. Jak się wyszukuje to w celu "kojarzenia")
    - aranżowaniu oględzin nieruchomości oraz, na życzenie zamawiającego, na udziale w negocjacjach, pomocy przy finalizacji transakcji poprzez podjęcie czynności organizacyjnych, chyba, że umowa stanowi inaczej.

    I za to klient ma zapłacić od kilku tysięcy złotych do...setek tysięcy PLN!!!

  • 9: obiektywny z IP: 87.207.141.* (2010-03-25 01:03)

    Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z usług pośredników. Ktoś chce kupować mieszkanie na własną rękę - proszę bardzo. Po co kupować mąkę w sklepie i przepłacać jak można iść do młyna i samemu sobie kupić nie dając zarobić po drodze krwiożerczemu pośrednikowi?

  • 10: xxx z IP: 77.255.246.* (2010-04-12 21:51)

    a jak idziesz do sklepu po bulke, to placisz za jedna czy mowisz sprzedajacej,ze zaplacisz dopiero jak wezmiesz ich tysiac??nie badzcie ludzie smieszni, nikt nie bedzie pracowal za darmo. jakos w kazdym innym zawodzie kazdy placi bez kiwniecia palce, -fryzjerka , kosmetyczna a tipsy??tam to dopiero jest czarna strefa-dziewczyny robia w domu po 50zl min-zero warunkow i przygotowania pod wzgledem sanepidu, zazwyczaj nie zglaszaja dzialalnosci-wiec nie placa zusu,podatku-paranoja..

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie