W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy kilka kampanii zachęcających do zakładania lokat terminowych. Bank Millennium reklamował lokatę SuperProcent, Bank Zachodni WBK kusił loterią z dwumilionową nagrodą w tle, ING Bank w ogóle zachęca do oszczędzania. Depozyty urosły, ale teraz trzeba coś z nimi zrobić. Czy to zapowiedź kolejnych kampanii marketingowych, ale tym razem zachęcających do zaciągania kredytów gotówkowych?

Banki muszą udzielać więcej pożyczek, zwłaszcza dzisiaj, kiedy na rynku kredytów hipotecznych panuje stagnacja, a jedynym w miarę dobrze sprzedającym się produktem jest preferencyjny kredyt z dopłatą. By zachęcić do założenia lokaty, wystarczy podnieść oprocentowanie i głośno to komunikować. Z promowaniem kredytów gotówkowych może być znacznie trudniej.

Sektor bankowy odczuwa nie tylko niższy popyt na kredyty hipoteczne, co wynika z zaostrzenia kryteriów udzielania tych kredytów. Bankowcy przyznają, że boleśnie odczuwalny jest również spadek popytu na pożyczki gotówkowe. Kryzys finansowy i wszechobecne negatywne informacje potęgują strach przed bezrobociem, pogorszeniem się warunków życia – zaciągamy pasa, oszczędzamy. Przed bankami stoi więc nie lada wyzwanie, choć paradoksalnie może im pomóc mentalność Polaków.

W maju firma Millward Brown SMG/KRC, na zlecenie ING Banku, sprawdziła postawy Polaków wobec oszczędzania. Wyniki są zaskakujące. Ponad 2/3 respondentów uznało, że życie na kredyt jest modne. Ze stwierdzeniem, że oszczędzanie jest modne, zgodziła się mniej niż połowa.

Nie widać jeszcze spektakularnych kampanii. Niedawno Eurobank zmodyfikował procedury: można uzyskać pożyczkę bez odwiedzania oddziału. Allianz Bank promuje kredyt z darmowym pakietem medycznym, a Kredyt Bank kusił kredytem bez prowizji. Promocja już się skończyła.

Niewykluczone, że zbliżająca się pełnia sezonu letnich wyjazdów ożywi rynek. Eksperci podkreślają, że w tym roku plany wakacyjne Polaków wyglądają inaczej niż w poprzednich latach. Znacznie mniej osób rezerwuje wycieczki z wyprzedzeniem. Polacy czekają do ostatniej chwili, licząc na ciekawe oferty typu last minute, które tym razem mogą nie być tańsze od standardowych. Wraz z popytem na wycieczki może wzrosnąć zapotrzebowanie na kredyty gotówkowe. Nie należy jednak oczekiwać, że kredyty będą tańsze.

Jeżeli nie uda się zaoszczędzić na koszcie wycieczki, może warto nie przepłacić za kredyt i wcześniej znaleźć ciekawą ofertę. Najlepszym sposobem jest porównanie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO), która uwzględnia wszystkie koszty kredytu, a więc odsetki, prowizje i ubezpieczenia.