Wyniki audytu 15 maja miały trafić na biurko Jerzego Krigera, prezesa PKP PR, oraz 16 marszałków, do których od grudnia 2008 r. należy spółka. Nie wpłynęły do tej pory.

– Audytor po raz drugi przesunął termin – mówi GP Piotr Olszewski, rzecznik prasowy PKP PR.

Tym razem raport ma być gotowy 29 maja. Audyt Przewozów Regionalnych opracowuje BDP Numerica. Firma doradcza chwali się w internecie m.in. przeprowadzeniem prywatyzacji KGHM, wprowadzeniem na giełdę prawie 70 spółek, audytem 150 banków spółdzielczych. Czym tak doświadczona firma tłumaczy opóźnienie?

– Osoba prowadząca audyt PKP PR przebywa na szkoleniu – usłyszeliśmy wczoraj w warszawskiej siedzibie BDO.

W oficjalnej korespondencji z kolejową spółką BDO nie podaje żadnych powodów.

Za wykonanie audytu firma miała zainkasować 616 tys. zł. Taka kwota wpisana jest do kontraktu, ale wątpliwe, żeby w całości wpłynęła na konto.

– Nie zgadzamy się na opóźnienie. Zaczęliśmy naliczać kary umowne za każdy dzień zwłoki – mówi Jerzy Kriger.

Audyt to kluczowy dokument dla przyszłości spółki. Ma odpowiedzieć na pytanie, w jakiej sytuacji jest przewoźnik przekazany samorządom na przełomie roku. Zaraz po sfinalizowaniu umowy na jaw wyszła 200-milionowa dziura w finansach po oddanych do spółki Intercity pociągach ekspresowych. W efekcie doszło do kuriozalnej sytuacji, w której PKP PR, należące do nowego właściciela, chcąc ratować finanse, zaproponowały samorządom opłaty za wożenie pasażerów nawet o kilkadziesiąt procent wyższe niż rok wcześniej. To przeciągnęło negocjowanie umów do maja.

Dziś do stolicy zjadą marszałkowie, by podjąć decyzję o uruchomieniu od 1 czerwca tanich połączeń InterRegio. To oferta mająca konkurować z droższymi połączeniami na najpopularniejszych trasach oferowanymi przez konkurencyjną spółkę IC. Według naszych informacji marszałkowie najprawdopodobniej poczekają z decyzją na wyniki audytu.