statystyki

Dotacje z UE najszybciej wydaje Małopolska

autor: Mariusz Gawrychowski07.05.2009, 03:00

Małopolska, Śląsk i Dolny Śląsk zawarły umowy o przyznaniu dotacji na największą kwotę. Najmniej pieniędzy z Unii wypłaciło Mazowsze i województwo zachodniopomorskie. Województwo, które do końca 2010 r. wyda najwięcej, dostanie dodatkowe 200 mln euro.

Reklama


Reklama


Województwo małopolskie jest liderem wykorzystywania środków unijnych z perspektywy finansowej 2007–2013 – wynika z zestawienia przygotowanego przez GP. Z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego na koniec kwietnia wynika, że prowadzi aż w trzech kategoriach. Do tej pory wypłaciło beneficjentom najwięcej środków unijnych – prawie 55 mln zł, zawarło najwięcej umów o przyznanie dotacji – blisko 380, a wartość podpisanych przez ten region umów jest największa w Polsce i wynosi 750 mln zł.

Mazowsze w ogonie

Małopolska wyprzedziła Śląsk, który pod względem wartości zakontraktowanych środków (535 mln zł) spadł na drugie miejsce. Te dwa regiony jako jedne z pierwszych rozpoczęły wydawanie unijnych pieniędzy – już na przełomie 2007 i 2008 roku. Trzecie miejsce zajmuje województwo dolnośląskie (prawie 400 mln zł).

Pod względem zwartych z beneficjentami umów za Małopolską znalazło się wielkopolskie (325 umów) oraz warmińsko-mazurskie (312).

Regionami, które najsłabiej radzą sobie z wdrażaniem unijnych środków, jest Mazowsze, Lubuskie i Zachodniopomorskie. W tych trzech regionach wartość podpisanych z beneficjentami umów nie przekracza 100 mln zł.

Wartość kontraktacji (czyli wartość zawartych umów) wyrażona w złotych nie oddaje do końca postępów we wdrażaniu przez samorządy regionalnych programów operacyjnych. Każdy region ma do swojej dyspozycji na lata 2007–2013 inną kwotę. Jej wysokość zależy m.in. od liczby mieszkańców czy poziomu rozwoju gospodarczego województwa.

Po półtora roku od zatwierdzenia przez Komisję Europejską programów regionalnych tylko trzy województwa mogą pochwalić się rozdzieleniem wśród beneficjentów więcej niż 10 proc. przyznanych im środków. W tej kategorii liderem jest opolskie (ponad 17 proc.), małopolskie (12 proc.) i podlaskie (11 proc.). Najsłabiej natomiast wypada Mazowsze (poniżej 1 proc.) oraz zachodniopomorskie (2 proc.). Ogółem regiony zakontraktowały 5,5 proc. z ponad 16,6 mld euro funduszy unijnych.

– Poziom wykorzystywania przez regiony funduszy unijnych będzie się szybko zmieniał. Wszystko zależy od liczby przeprowadzonych i zaplanowanych konkursów, szybkości pracy nad wnioskami oraz od tego, jak szybko region będzie chciał wydać wszystkie pieniądze – mówi Małgorzata Noga z Wydziału Rozwoju Regionalnego w śląskim urzędzie marszałkowskim.

Pokazują to dane o wnioskach, które przeszły procedurę konkursową i zostały zatwierdzone do udzielania wsparcia. Na Śląsku czeka prawie 900 takich inwestycji na łączną kwotę ponad 1 mld zł, na Pomorzu blisko 500 na kwotę 1,2 mld zł. Bardzo dobrze pod tym względem wypada także Mazowsze – 217 inwestycji o łącznej wartości ponad 1,2 mld zł.

Warto się ścigać

W kwietniu Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego, zapowiedziała, że w 2011 roku pięć najlepszych województw dostanie dodatkowe pieniądze z UE. Na lidera czeka 200 mln euro. To dużo, zwłaszcza dla mniejszych regionów. Na przykład opolskie dostało na lata 2007–2013 niecałe 430 mln euro z UE, a lubuskie około 440 mln euro.

Możliwość uzyskania dodatkowych pieniędzy zmotywowała regiony do przyśpieszenia wdrażania regionalnych programów operacyjnych. Każdy samorząd marzy o tym, by znaleźć się w gronie pięciu najlepszych regionów i zainkasować nowe miliony euro na rozwój. Uzyskanie jak najlepszego wyniku stało się także ważne dla samorządowych włodarzy, którzy przed wyborcami będą mogli pochwalić się uzyskanymi dodatkowymi pieniędzmi.

– Teraz wszyscy patrzą na słupki i zastanawiają się, jak najszybciej wydać jak najwięcej pieniędzy, by osiągnąć dobry wynik. Rozumiem rząd, który po fali krytyki z powodu zbyt wolnego wydatkowania funduszy unijnych zdecydował się rozpisać konkurs. Jednak nie zawsze szybkość idzie w parze z jakością – mówi GP pracownik jednego z urzędów marszałkowskich.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:GP

Polecane

  • popieram UPR(2009-05-07 07:07) Odpowiedz 00

    'Teraz wszyscy patrzą na słupki i zastanawiają się, jak najszybciej wydać jak najwięcej pieniedzy'
    'Wszystkie regiony przygotowują się do przyśpieszenia wydatkowania funduszy'
    Nowomowa unijna. Teraz tylko dodac jakies zdanie o bratnich narodach, kolektywnym wysilku mas pracujacych Zwiazku Socjalistycznych Krajow Europejskich i obraz bedzie pelny...

  • neo(2009-05-07 14:46) Odpowiedz 00

    rzeczwywiście - likwidacja ułatwień dla beneficjentów - przyspieszy wydawanie środków - czy oni wiedzą co wogóle mówią?
    problemem sa chre procedury oceny wniosków regionach np. na mazowszu wnioski przedsiebirców nie zostały ocenione od października 2008 r. a jest maj 2009 r. - niech sie urzędnicy wezmą do roboty a nie likwidacji ułatwień dla beneficjentów !

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama