Kryzys gospodarczy dotyka także branżę IT. O wzrosty w 2009 roku będzie bardzo trudno – twierdzą analitycy krakowskiej firmy badawczej PMR i drastycznie rewidują prognozy. W czerwcu 2008 r. PMR oczekiwał, że w tym roku przychody sektora wzrosną o blisko 15 proc. W kwietniowych prognozach ściął oczekiwania do 1,2 proc. Także w 2010 roku spodziewa się niewielkiego wzrostu. Wartość przychodów sektora IT w 2008 roku PMR szacuje na nieco ponad 27 mld zł, a wzrost na 12,9 proc.

Powodem oczekiwanego przez PMR spowolnienia jest przede wszystkim spodziewana recesja gospodarcza, co odbije się na wydatkach zarówno firm, jak i konsumentów. W branżę IT uderzą m.in. oszczędności inwestycyjne sektora finansowego, który jest jednym ze strategicznych klientów.

– Większość dużych firm IT deklaruje, że nie odczuło jeszcze skutków spowolnienia gospodarczego w Polsce i spodziewa się pozytywnych wyników w 2009 roku. Dotyczy to przede wszystkim dostawców oprogramowania i usług IT, którzy często są związani długoterminowymi umowami – mówi Paweł Olszynka, analityk PMR.

Z opublikowanych już raportów małych i średnich firm IT notowanych na warszawskiej giełdzie wynika, że i one na razie nie odczuwają kryzysu. Wszystkie, na razie, odnotowały wzrost sprzedaży, a niektóre poprawiły zyski.

– I kwartał roku 2009 był najlepszym pierwszym kwartałem w 20-letniej historii grupy – z dumą komunikuje Krzysztof Szczypa, prezes Macrologic. Podkreśla, że 21-proc. wzrost sprzedaży osiągnięto w okresie spowolnienia w gospodarce. Dodaje, że wartość nowych kontraktów uzyskanych w I kwartale jest o 40 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Według Macrologic polskie firmy średniej wielkości nadal mają pieniądze na inwestycje w informatyczne systemy wspierające zarządzanie przedsiębiorstwem.

– Rosnące koszty, w tym koszty zatrudnienia, były często kluczowym powodem inwestycji w rozwiązania wspierające zarządzanie – zauważa zarząd Macrologic.

W ocenie krakowskich analityków dużo gorsza sytuacja jest w firmach dystrybuujących sprzęt. Tu recesja już dotarła, co widać m.in. w spadku sprzedaży komputerów przez producentów do dystrybutorów. Jak informowaliśmy w GP z 21 kwietnia, według firmy badawczej IDC Polska w I kwartale sprzedaż komputerów zmniejszyła się o 28 proc., do 606 tys. sztuk. Sprzedaż notebooków spadła o 18 proc., do 369 tys. sztuk, a komputerów stacjonarnych aż o 38 proc., do 237 tys. sztuk. W kolejnych kwartałach zapewne nie będzie lepiej, bo w kryzysie zawsze wydłużają się cykle wymiany komputerów. Może pojawić się popyt na urządzenia energooszczędne oraz tanie. W ostatnich latach rynek sprzętu komputerowego miał ok. 50-proc. udział w naszym rynku IT.