Dla inwestorów energetyka wiatrowa jest wśród odnawialnych źródeł energii najbardziej atrakcyjną ekonomicznie technologią. Najwięcej kłopotów stwarzają im niespójne i rozproszone przepisy prawa.
Publikacja: 22 kwietnia 2009, 11:00 Aktualizacja: 22 kwietnia 2009, 11:13
Według danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE) w 2008 roku wydano promesy koncesji dla źródeł wiatrowych o łącznej mocy ponad 1500 MW. Następne w kolejności projekty w zakresie odnawialnych źródeł energii (OZE) zakładające budowę elektrowni na biomasę otrzymały promesy jedynie na moc 15,3 MW.
W zgłoszonych u operatorów wnioskach o przyłączenie wytwórni do sieci przesyłowej przewaga turbin wiatrowych nad innymi OZE jest jeszcze bardziej wyraźna.
- Dzięki szybkiemu przyrostowi mocy pochodzącej ze źródeł wykorzystujących energię wiatru możemy już użytkować w Polsce 400 MW wytworzonych w parkach wiatrowych, ale to wciąż 10 razy mniej niż w rozwiniętych krajach zachodnich, np. w Niemczech - wskazuje Paweł Leszczuk, dyrektor działu elektrowni wiatrowych w firmie Eneria.
Raport EnergSys sporządzony w ubiegłym roku na zlecenie Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej, z którego korzystała polska delegacja rządowa podczas unijnego szczytu klimatycznego w październiku 2008 r., również nie pozostawia złudzeń - bez rozwoju wykorzystania turbin wiatrowych nasz kraj nie ma szans na realizację celów ustanowionych dla Polski przez Komisję Europejską. Chodzi o osiągnięcie w bilansie energetycznym za 2020 rok minimum 15 proc. energii wytworzonej w odnawialnych źródłach energii, a w bilansie za 2030 rok aż 20 proc. Za ociąganie się z realizowaniem wspomnianych celów poszczególnym krajom będą grozić ze strony KE monity dyscyplinujące, a w ostateczności nawet sprawa przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu.
- Budowa farm wiatrowych to najważniejszy element systemu odnawialnych źródeł energii, który będzie w Polsce rozwijany. Potrzebne są zwłaszcza inwestycje w montaż turbin wiatrowych na otwartym morzu, gdyż są one bardziej efektywne niż te działające na lądzie - wskazuje Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki.
Rządowy projekt „Polityka energetyczna Polski do roku 2030” podkreśla, że wśród odnawialnych źródeł energii energia wiatrowa i biomasa oferują w polskich warunkach największy potencjał do wykorzystania.
1: tekla z IP: 83.21.185.* (2009-04-22 18:21)
Przecież tępogłowi urzęnicy MOS i GDOŚ utrudniają co mogą aby nic w Polsce nie powstawało bez utrudnień. Dowodem jest Natura 2000 i "rzekome Dyrektywy UE" nie ma już tych dyrektyw kiedy jest mowa o alternatrywnych źrółach energii.To są tępi urzędnicy powiązani finansowo z ekoterrorystami. Oni czerpią z tych "kombinacji"ogromne , zresztą nienależne im dotacje na swoje bezmyślne idee. Tym samym pozbawiono rolników i przedsiębiorców środków , które własnie im się należały w ramach wspomagania inwestycji proekologicznych. Nowicki i reszta bandy to okazy nadające się na wzory tępogłowych,choć człekokształtnych istot. Tusk i Picera o wszystkim wiedzą i milczą , czyż to nie jest "partyjne złodziejstwo".

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




