W ciągu najbliższych 20 lat produkcja energii z węgla kamiennego i brunatnego w Polsce zmniejszy się o 30 proc. - zakłada opracowany w resorcie gospodarki projekt polityki energetycznej Polski do 2030 roku.
Publikacja: 8 kwietnia 2009, 11:10 Aktualizacja: 8 kwietnia 2009, 11:37
W 2030 roku ok. 56-60 proc. energii wytwarzanej w Polsce będzie pochodzić ze spalania węgla. To o przeszło 1/3 mniej niż dziś.
- Mimo sukcesywnego zmniejszania udziału węgla kamiennego i brunatnego w bilansie energetycznym węgiel pozostanie stabilizatorem bezpieczeństwa energetycznego Polski co najmniej do 2030 roku - prognozuje Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki.
Do 10 kwietnia środowiska i instytucje, zainteresowane ministerialnym projektem polityki energetycznej, miały czas na zgłaszanie swoich uwag. W końcu tego miesiąca ma odbyć się konferencja podsumowująca konsultacje, a potem uzupełniony o poprawki dokument trafi pod obrady rządu.
- Wobec planowanego zwiększenia ilości energii ze źródeł odnawialnych, budowy źródeł gazowych oraz wprowadzenia energetyki jądrowej niemożliwe będzie utrzymanie obecnego, ponad 90-proc. udziału węgla w bilansie energetycznym kraju. Węgiel pozostanie jednak podstawowym paliwem w krajowej energetyce przez długie jeszcze lata - podkreśla Joanna Strzelec-Łobodzińska.
Według prognoz Ministerstwa Gospodarki wykorzystanie węgla pozostanie na poziomie ponad 50 proc. i w horyzoncie, który obejmuje rządowa polityka energetyczna, nie sposób tego niczym zastąpić. Społeczeństwo nie byłoby bowiem w stanie kupić energii wyprodukowanej z drogich źródeł, takich jak gaz czy sprowadzone z zagranicy paliwa płynne.
Posiadanie przez Polskę bogatych zasobów węgla daje naszemu krajowi duży stopień niezależności energetycznej. Jest to tym bardziej widoczne, gdy weźmiemy pod uwagę, że ok. 70 proc. zużywanego w Polsce gazu i 95 proc. ropy pochodzi z importu. Ograniczeniem dla wykorzystywania węgla do celów energetycznych jest przede wszystkim coraz bardziej restrykcyjna polityka ekologiczna, która domaga się wdrażania w coraz szerszym zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla.
- Projekt polityki energetycznej do roku 2030 to zwrot w kierunku czystych technologii węglowych - wskazuje Joanna Strzelec-Łobodzińska.
Rząd wynegocjował przesunięcie w czasie konieczności zakupu 100 proc. uprawnień do emisji CO2 na aukcjach. Dzięki temu polska energetyka zyskała potrzebny czas na modernizację i wdrażanie czystych technologii. Obecnie funkcjonujące w Polsce elektrownie od 2013 roku. będą zobowiązane do zakupu ok. 30 proc. uprawnień emisyjnych na aukcjach. Potem ta ilość będzie sukcesywnie rosła, aż do 100 proc. w 2020 roku.
1: C z IP: 62.29.169.* (2009-04-14 11:09)
Wcale nie będzie tak łatwo uzyskać darmowe uprawnienia CO2.
Wystarczy przeczytać warunki z dyrektywy.

Nie grozi nam scenariusz bułgarski, czyli moratorium na wiercenia w poszukiwaniu gazu łupkowego. Rząd zapewnia w Brukseli, że gaz łupkowy ma poparcie Polaków.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




