Brak dużej konkurencji oraz wysokie podatki są przyczyną wysokich cen elektroniki i markowej odzieży w Polsce. Do spadku cen może doprowadzić popularyzacja sklepów internetowych i szersze korzystanie z usług finansowych. Elektronika i dżinsy najtańsze są w USA, w Niemczech perfumy, a w Hiszpanii buty sportowe i whisky.
Publikacja: 21 lipca 2008, 03:00 Aktualizacja: 21 lipca 2008, 11:08
Tegoroczne wakacje za granicą planuje spędzić 8 mln Polaków. W krajach, do których najczęściej wyjadą rodacy, GP porównała ceny popularnych wybranych artykułów trwałych. Sprawdziliśmy je w sklepach internetowych działających w różnych krajach. Ceny w zwykłych sklepach są do kilkunastu procent wyższe, ale wynik - gdzie najtaniej, pozostaje taki sam.
Z zestawienia wynika, że Polska nie jest dobrym miejscem do kupowania elektroniki ani drogich alkoholi - dwa z dziesięciu towarów okazały się najdroższe właśnie w Polsce. Żaden z towarów ujętych w naszej tabeli nie był w Polsce najtańszy. Drogie zakupy czekają też tych, którzy elektronikę kupują u naszych południowych sąsiadów, Czechów. Bezkonkurencyjne pod względem kupowania elektronicznych gadżetów są USA - różnica w cenie przeciętnego laptopa firmy HP między USA a Czechami wynosi niewiele mniej niż 100 proc.
Dysproporcje pomiędzy cenami na korzyść krajów Europy Zachodniej mogą dziwić.
- Tym bardziej że przeciętne zarobki Amerykanina czy Brytyjczyka są dużo wyższe niż Polaka, więc nie mamy do czynienia z różnicą tylko nominalną, ale też realną, uwzględniającą zarobki w różnych krajach - mówi Piotr Kalisz, ekonomista Citi Handlowego.
Teoretycznie w naszych warunkach sprzymierzeńcem konsumentów powinien być umacniający się złoty - towary uwzględnione w tabeli GP to artykuły importowane, a więc ich cena na przestrzeni ostatnich miesięcy powinna spadać. I tak się rzeczywiście dzieje, bo systematycznie (co widać po wskaźnikach inflacji) tanieje np. odzież i obuwie. Od momentu wejścia do UE sprzęt audio-wideo i sprzęt komputerowy potaniały o 35 proc. Jednak nawet przy rekordowo mocnym złotym poziom cen jest nadal wysoki. Z jednej strony, może to wynikać z długotrwałego przełożenia zmian kursu walutowego na ceny dla konsumentów, ale ważniejszy może być fakt, że polscy konsumenci akceptują taki poziom cen. Sprzedaż detaliczna w Polsce rośnie w tempie od 10 do ponad 20 proc. w ciągu ostatnich miesięcy, a sprzedaż w dziale sprzęt RTV/AGD oscyluje w granicach 30 proc.
- Polacy, których dochody rosną, po prostu akceptują wyższe ceny - tłumaczy Piotr Kalisz.
- Ta różnica w cenach może też wynikać z sytuacji makroekonomicznej. Na pytanie, dlaczego mimo umocnienia złotego rzeczy sprowadzane z zagranicy nie tanieją, można odpowiedzieć, bo ciągle popyt na nie jest wysoki - dodaje Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku.
Ale i tak rynki w bogatszych krajach są bardziej chłonne niż w Polsce, co powoduje, że tamtejsi sprzedawcy chętniej schodzą ze swoją marżą.
Do tego dochodzi kwestia konkurencji, która w krajach rozwiniętych jest nadal wyższa niż w Polsce, szczególnie w klasie towarów z nieco wyższej półki. Niebagatelny wpływ ma także wysoki w Polsce podatek VAT, którego stawka w Polsce należy do najwyższych w Europie. Tymczasem w Niemczech jest to 19 proc., w Wielkiej Brytanii 17,5 proc., a w Hiszpanii 16 proc.
Jest jeszcze jeden ważny aspekt, który może decydować o relatywnie wysokich cenach w Polsce. W gospodarkach Zachodniej Europy, a przede wszystkim USA, o wiele większą rolę odgrywają zakupy przez internet. Mnogość sklepów internetowych zwiększa konkurencję i przyczynia się do spadku cen. W Polsce sklepów internetowych jest nadal dość mało (ponad 4000), ale nawet gdyby było więcej, nie musiałoby to oznaczać większej presji na marże sprzedawców.
- W Polsce jest bardzo niski wskaźnik dostępu do internetu szerokopasmowego oraz jednocześnie jeden z najwyższych wskaźników wykluczenia finansowego, czyli niechętnie posługujemy się usługami finansowymi - mówi Jakub Borowski.
To zamyka drogę do zagranicznych sklepów internetowych, gdzie ceny np. kosmetyków mogą być niższe o połowę w stosunku do cen w polskich perfumeriach. A oferta produktów bywa dodatkowo bogatsza. Nawet po doliczeniu dodatkowych kosztów związanych z przesyłką, a nawet cłem w przypadku większych zakupów, nadal korzystniejsze może być kupowanie za granicą, np. w USA. Trzeba tylko pamiętać o sprawdzeniu, czy dany sklep wysyła swoje towary do Polski.
Ekonomiści twierdzą, że już wkrótce ceny towarów takich jak w zestawieniu GP mogą zacząć spadać. Ale nawet nie dzięki mocnemu złotemu - po prostu zmniejszy się popyt. Już teraz widać pewne oznaki spowolnienia, co w końcu zmniejszy chęć Polaków do kupowania.
- Obniżać ceny sprzedawcy będą musieli już za chwilę, gospodarka spowalnia i dojdzie do obniżenia marż, bo trudniej będzie coś sprzedać - mówi Jakub Borowski.
źródło:
GP
1: ela z IP: 83.30.59.* (2008-07-21 07:45)
W Polsce wszystko jest drozsze niz na Zachodzie,nie tylko sprzet elektroniczny.
2: p_le_polski_handel z IP: 81.15.171.* (2008-07-21 07:49)
To co się dzieje w tym kraju to jakiś MEGAPRZEKRĘT. Dam prosty przykład - kosmetyki. Kiedy wchodziliśmy do unii nasz rząd opowiadał, że kosmetyki będą tanieć. Gdy tymczasem np za wodę po goleniu cztery lata temu (kiedy dolar był prawie po 4 zł a euro pnad 4) płaciłem 150 zł, a teraz w sklepie ta sama woda kosztuje 200 zł. O CO TUTAJ CHODZI???
3: Mike z IP: 195.20.110.* (2008-07-21 08:23)
Do pełni obrazu brakuje mi tylko jeszcze kursu przeliczenia euro na złotówki w poszczególnych sieciach. Dla przykładu H&M przelicza euro po 4,99 zł. Ciekawe jak to jest w innych sieciach.
4: x z IP: 83.25.81.* (2008-07-21 08:47)
Nr 1 masz 100% prawdy. Tylko, że zarobki są u nas 100% niższe. Tu nie tylko sprzęt jest droższy ale art.spożywcze, kosmetyki itd. Więc dokąd nasza Polska zmierza? Czy Ci na górze o tym nie wiedzą czy udają ,że nie wiedzą. Po prostu robią z nas idiotów.
5: as z IP: 84.234.43.* (2008-07-21 09:16)
@x - zarobki nie mogą być o 100% niższe , bo byś pracowal za darmo , a że prawie wszystko jest droższe? bo ludzie głupsi- wystarczy reklama NIe Dla I...i już lecą jak ćmy do światła do tego sklepu i myślą że okazja, z drugiej strony mowa tu o zagranicznych sklepach internetowych - proszę mi podać chociaż jeden w USA ,który wysyła do Polski! w ogóle ciężko znaleźć oferty sklepów , nawet dużych sieci typu MM , Real np. na rynek niemiecki - u nas w internecie są gazetki z cenami , tam nie znalazłem, następna sprawa - płatności , przepisy chore , jakieś cła , wreszcie nasza kochana poczta ...więc zakup obarczony wielkim ryzykiem , o gwarancji nie wspominam .Więc ludzie akceptują ceny sklepowe , bo innych nie znają , wystarczy im informacja HD Readay hahahhaha, albo przecena , bo skreślona "stara cena" i napisana nowa - czyli okazja! a że takiej starej nie było ...handlowcy drą z nas skórę ile wlezie , przodują hipermarkety - przecież to one dyktują ceny , ale po co mają tracić ?
6: Money z IP: 77.254.180.* (2008-07-21 09:22)
Ci na górze nie mają wiele do tego. No mogliby obniżyć podatki. To Polak drugiego Polaka chciałby nabić na pal. I najlepiej to dorobić się w ciągu 1 roku bo w dłuższej perspektywie to nikt nie ma ochoty.
7: Kpiarz z IP: 89.171.95.* (2008-07-21 09:56)
Bo Polską żądzą debile i tyle:)A głupi Polak wszystko kupi -wystarczyłoby zrezygnować z tej wody po goleniu za 200 zł.
8: Jacek z IP: 83.11.191.* (2008-07-21 11:05)
A Ja kupuję w necie i oszczędziam przynajmniej 20%. Np. ostatnio wyposazałem nowa kuchnię i na sprzęt wydalem ok 7 tyś zł a w sklepie musialbym dac za to samo ok 9 tyś.
Niech dalej se drukuja (sklepy) te gazetki i nabijają ludzi w promocje hahaha a wystaczy "wejść" na porówywarke cen i już jest duuuużo taniej, i do domu przywiozą :)
9: cd z IP: 83.19.191.* (2008-07-21 12:36)
Żadna z wymienionych przyczyn nie jest powodem wysokich cen- głownym powodem jest pazerność sprzedawców i chęć zostania milionerem natychmiast - bo kurczy się możliwość zostania takim ze zwykłych kantów jak to było dotychczas.
10: Niedowiarek z IP: 89.171.95.* (2008-07-21 13:11)
nie prawda-skąd wiesz czy wyszukiwarka pisze prawdę?

Nie grozi nam scenariusz bułgarski, czyli moratorium na wiercenia w poszukiwaniu gazu łupkowego. Rząd zapewnia w Brukseli, że gaz łupkowy ma poparcie Polaków.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




