OPINIA

Mariusz Sadłocha

prezes DM BZ WBK

Rynek uniwersalnych brokerów jest już podzielony

Na nadchodzący rok spoglądam z optymizmem, choć nie spodziewam się już tak imponujących wzrostów, jakie miały miejsce w ostatnich dwóch, trzech latach. Wskaźniki makroekonomiczne są dobre, zatem spółki powinny pokazać dobre wyniki, dające podstawę do stabilnych wzrostów notowań. Ostatnia korekta pokazała, że inwestorzy racjonalniej i spokojniej oceniają sytuację na giełdzie.

Nie sądzę, aby na rynku było jeszcze miejsce dla uniwersalnych brokerów, świadczących szeroki zakres usług. Tu konkurencja jest największa, a prym wiodą domy maklerskie, za którymi stoją silne grupy bankowe. Moim zdaniem ten rynek jest już podzielony. Jest natomiast miejsce dla nowych graczy specjalizujących się przede wszystkim w obsłudze wąskich segmentów rynku, penetrujących nowe obszary działalności brokerskiej. W perspektywie najbliższych kilku lat największym wyzwaniem dla lokalnych brokerów, będącym jednocześnie zagrożeniem i szansą, jest globalizacja rynków. Decydującym czynnikiem będzie zapewnienie klientom takiego zakresu i jakości usług, jakie oferują brokerzy w krajach zachodnich. W przeciwnym razie możemy stracić rodzimych klientów na rzecz zagranicznej konkurencji.