statystyki

Przelewy SEPA to korzystne rozwiązanie dla konsumentów i przedsiębiorców

autor: Remigiusz Kaszubski, Dominika Duziak10.04.2008, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Przelew SEPA jest dobrym rozwiązaniem dla przedsiębiorców utrzymujących kontakty handlowe z kontrahentami zagranicznymi, dokonujących płatności w euro oraz otrzymujących je.



Przelew jest jednym z najczęściej wykorzystywanych instrumentów płatniczych obrotu bezgotówkowego, zarówno w przypadku konsumentów, jak i przedsiębiorców, w płatnościach tak krajowych, jak i transgranicznych, w złotówkach i w pozostałych walutach.

W dobie globalizacji, postępującej integracji europejskiej, otwierania rynków, usuwania granic, barier w handlu, wykorzystywania internetu do zakupów, migracji zarobkowej itd. przelew w obcych walutach, w szczególności w euro, stał się istotnym narzędziem realizowania płatności.

System ogólnoeuropejski

W styczniu tego roku wystartował ogólnoeuropejski System Polecenia Przelewu SEPA, bazujący na wspólnym dla całej Europy schemacie, opartym na otwartych, jednolitych standardach i zasadach dokonywania płatności. Uczestnikami tego systemu są już 4232 banki z obszaru SEPA (27 państw Unii Europejskiej+ 3 kraje EOG oraz Szwajcaria), w tym 17 banków z Polski.

Przelew SEPA jest instrumentem analogicznym do funkcjonującego w Polsce odpowiednika, z tym że walutą transakcji musi być euro oraz konieczne jest spełnienie kilku prostych warunków.

Jest dobrym rozwiązaniem dla przedsiębiorców utrzymujących kontakty handlowe z kontrahentami zagranicznymi, dokonujących płatności w euro oraz otrzymujących je.

Jest również korzystnym wyborem dla konsumentów - dla osób, które np. korzystają z handlu elektronicznego (chociażby serwisów aukcyjnych, sklepów internetowych), jak również dla osób, które pracują za granicą, lub ich rodzin.

Podstawowymi zaletami przelewów SEPA są:

•  ich szybkość i pewność - wynikające z ustanowienia zasady maksymalnie trzydniowego czasu realizacji zlecenia (tzn. środki na rachunku odbiorcy powinny znaleźć się w okresie najdłużej trzech dni roboczych od daty złożenia zlecenia przelewu), zakaz pobierania opłat przez bank zleceniodawcy oraz odbiorcy z kwoty przelewu, automatyzacja przetwarzania płatności (w związku z przyjęciem wspólnych standardów oraz przetwarzaniem bezpośrednim, a także zakazem zmiany informacji zawartych w zleceniu przelewu, minimalizowane jest ryzyko błędów, powstających głównie przy przetwarzaniu manualnym) oraz wiele innych aspektów.

•  pełen zasięg ogólnoeuropejski i łatwość dokonania płatności - niezależnie od tego, w którym państwie SEPA znajduje się odbiorca płatności, przelew na jego rachunek będzie wykonywany w taki sam, wygodny i łatwy sposób, przy wykorzystaniu jednego tylko rachunku, posiadanego w banku SEPA.

•  koszty i opłaty - Program SEPA nie zakłada bezpośrednio ingerencji w ceny przelewów w walucie euro. Kwestia opłat należy do polityki banku, a składa się na nią wiele elementów, takich jak koszty, które ponosi bank przetwarzając płatności. Biorąc jednak pod uwagę fakt zwiększenia efektywności przelewu SEPA, użycie wspólnych, otwartych standardów, ale również wzrost konkurencji na rynku płatności w związku z usunięciem barier technicznych, handlowych oraz prawnych (poprzez wprowadzenie SEPA oraz uchwalonej w 2007 r. Dyrektywy o Usługach Płatniczych na Rynku Wewnętrznym), spodziewać się należy spadku opłat za transfery w euro. Niektóre banki przygotowały już ofertę zawierającą niespotykanie konkurencyjne ceny: dla przykładu podać można jeden z banków, który proponuje płatności SEPA za 8 zł (w przypadku zlecenia złożonego za pośrednictwem kanału bankowości elektronicznej) oraz 15 zł (zlecenie na formularzu papierowym), niezależnie od kwoty transakcji.

Za mało informacji

Przelewy SEPA uruchomiono 28 stycznia, a więc zaledwie kilka tygodni temu. Od samego początku jednak wzbudzały zainteresowanie klientów - tak przedsiębiorców, jak i konsumentów. W ciągu pierwszych ośmiu tygodni od udostępnienia tej usługi klientom, banki polskie przetworzyły około 77 tysięcy płatności SEPA na łączną kwotę około 400 milionów euro. Przeważająca większość tych płatności to przelewy odbierane przez klientów banków - przedsiębiorców.

Płatności zlecane przez klientów polskich banków to wolumen zdecydowanie mniejszy. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest głównie fakt, że spośród 17 banków SEPA w Polsce, na razie tylko pięć ma właśnie możliwość wysyłania przelewów SEPA. Pozostałe są w trakcie dostosowywania swoich systemów do udostępnienia tej usługi. Kolejnym powodem może być słaba jeszcze na tym etapie świadomość istnienia takiej możliwości wśród klientów banków. To z kolei wynika z braku kampanii informacyjnej/promocyjnej po stronie banków, które podchodzą na razie do tej kwestii z odrobinę niezrozumiałym dystansem.

Jedna trzecia wszystkich przelewów SEPA to przelewy z/do Niemiec. Jest to naturalnie uzasadnione bezpośrednim sąsiedztwem, rozwiniętymi kontaktami handlowymi itd.

Klienci indywidualni najczęściej wykorzystują przelew SEPA do transferowania środków, na rachunki swoich rodzin, z kraju, w którym obecnie pracują (najczęściej to również Niemcy, ale także Austria, Belgia, Francja, Hiszpania, Litwa oraz Islandia, Włochy i Szwecja).

Przelew SEPA może być dobrym wyborem, w szczególności w przypadku płatności wysokokwotowych, ponieważ część banków rezygnuje z ustalania opłat w sposób procentowy, uzależniając jej wysokość od wartości transferowanej kwoty, na rzecz ujednoliconej, stałej stawki. Podkreślać jednak zawsze należy, że wysokość opłaty uzależniona jest przede wszystkim od spełnienia podstawowych warunków przelewu w standardzie SEPA oraz od polityki cenowej banku. Nie istnieją żadne regulacje nakazujące bankom obniżenie cen w tym aspekcie, a zmiany w tabelach opłat i prowizji wynikać mogą z procesów rynkowych.

Klauzula kosztowa

Klient banku decydując się na dokonanie płatności SEPA absolutnie musi upewnić się, czy wypełnił zlecenie w sposób poprawny. Tu, w razie wątpliwości, pomóc powinien sam bank. Zdarzyły się już sytuacje, gdzie osoba, która zleciła przelew SEPA, odkryła po realizacji transakcji obciążenie swego rachunku kosztami w wysokości stu kilkudziesięciu złotych, zamiast kilkunastu, czy wręcz kilku.

Analiza przypadku wykazała, że klient wybrał inną, niż SHA (tj. właściwą dla przelewu SEPA) klauzulę kosztową, co poskutkowało zakwalifikowaniem jego zlecenia jako innego instrumentu, a w związku z tym naturalnie przyjęciem innych zasad realizacji oraz naliczania kosztów. Przypadek ten powinien być cenną wskazówką nie tylko dla klientów banków - aby uważnie wypełniali formularze zlecenia - ale również dla samych banków. Wszyscy szukamy instrumentów wygodnych, prostych w obsłudze, które ułatwiać nam będą życie, a nie jeszcze bardziej je komplikować. W związku z tym bank, który chce pozyskać lub zatrzymać klienta, powinien zapewnić mu jak najbardziej uproszczony sposób zlecania płatności.

Bankowość elektroniczna, którą posługuje się obecnie około 8,8 miliona samych klientów indywidualnych, daje możliwość prostego wyeksponowania produktu i zawarcia w formularzu zlecenia tylko tych pól, które są wymagane, z takim objaśnieniem, aby błędy po stronie klientów zminimalizować praktycznie do zera. Można to sobie wyobrazić i wydaje się to, z punktu widzenia klienta, wyborem najlepszym. A kluczem do sukcesu SEPA jest przecież akceptacja wprowadzanych instrumentów płatniczych przez ich użytkowników - konsumentów, przedsiębiorców, władze publiczne. Tylko wówczas, dzięki wykorzystaniu np. efektu skali, banki odnieść będą mogły zyski i rekompensować wielomilionowe nakłady poniesione w związku chociażby z koniecznością adaptacji istniejących systemów informatycznych czy wręcz budowania nowych, aby sprostać potrzebom SEPA. Tylko wówczas również SEPA przynieść może korzyści dla całej gospodarki.

Banki powinny również postawić duży nacisk na edukowanie swoich pracowników - gros klientów w dalszym ciągu dokonuje płatności w oddziałach, dlatego tak ważne jest, aby kasjerzy znali instrukcję wykonania przelewu SEPA. Doświadczenie pierwszych dni funkcjonowania SEPA pokazało tymczasem, że, w niektórych przypadkach, front office czasami nie wie, czym jest SEPA, bądź np. nie potrafi przekazać, jaki jest koszt dokonania transakcji w tym standardzie albo jak w ogóle wykonać taką płatność.

Zdarzały się również przypadki udzielenia błędnej instrukcji, niosące negatywne skutki dla klienta w postaci istotnie większej opłaty z tytułu realizacji płatności.

Harmonogram wdrożenia

Przelewy SEPA funkcjonują obecnie w Polsce jako jedna z opcji transferu funduszy w euro. Docelowo zastąpić mają wszelkie inne instrumenty tego typu. Ogólnoeuropejski harmonogram wdrażania SEPA przewiduje punkt kulminacyjny migracji z instrumentów lokalnych, charakteryzujących się olbrzymim zróżnicowaniem, na instrumenty SEPA do końca 2010 roku. Polska, jako państwo pozostające poza strefą euro, jest w nieco innej sytuacji - dopóki posiadać będziemy własną walutę krajową, nie należy spodziewać się, że osiągniemy masę krytyczną migracji czy też wręcz zastąpimy instrumenty lokalne płatnościami SEPA.

Nie należy również oczekiwać, że wszystkie banki przystąpią natychmiast do SEPA. Biorąc pod uwagę wielkość inwestycji związanych z przystosowaniem banku do SEPA oraz rozległość obszaru zmian (nie tylko związanych z wdrożeniem produktów SEPA, migracją kart na standard mikroprocesory, ale również koniecznością dostosowywania do innych dyrektyw unijnych) oraz przewidywalny spadek dochodów z tytułu płatności, decyzja o wejściu w SEPA nie jest łatwa dla banków. Według międzynarodowych firm konsultingowych, przychody banków z tytułu płatności zmniejszą się być może nawet o 38-62 proc. w okresie 2006-2012.

Zestawiając te dane z szacowanymi nakładami (według Accenture, same banki brytyjskie i skandynawskie zaplanowały wydatki rzędu, odpowiednio, 300 i 250 milionów euro, a banki francuskie i włoskie - po około 500 milionów euro), trudno nie rozumieć pewnego oporu ze strony banków. Jednocześnie jednak szybkie wdrożenie przelewów SEPA dać może bankowi przewagę konkurencyjną. Zdaniem Bertranda Lavayssiére, dyrektora zarządzającego Financial Services w Capgemini, szybkie osiągnięcie masy krytycznej przelewów i poleceń zapłaty SEPA jest kluczem do utrzymania niskich kosztów płatności i zarządzania efektem przychodów z SEPA i z Dyrektywy o Usługach Płatniczych na Rynku Wewnętrznym.

Powolna migracja do SEPA spowoduje utrzymywanie np. równoległych infrastruktur rozliczeniowych oraz istnienie dublujących się instrumentów płatniczych, co bezpośrednio i w sposób oczywisty przekładać się będzie na wysokość kosztów. Zgodnie z SEPA Study wykonanym przez Capgemini na zlecenie Komisji Europejskiej, szacowane oszczędności banków mogą, w przypadku szybkiej migracji, pięciokrotnie przewyższać planowane nakłady.

W roku 2009 większość banków polskich, aktywnych w obszarze przelewów w euro, zaoferuje swoim klientom usługę SEPA.

Czynnikiem motywującym banki do wdrożenia SEPA jest przede wszystkim Dyrektywa o Usługach Płatniczych na Rynku Wewnętrznym (tzw. Payment Services Directive). Dyrektywa stanowi ramy prawne dla SEPA. Te dwie inicjatywy są immanentnie ze sobą powiązane i zmieniają kształt paneuropejskiego, w tym polskiego, rynku usług płatniczych w ciągu najbliższych kilku lat. Dyrektywa, która weszła w życie w grudniu 2007 r., ma zostać przełożona do krajowych porządków prawnych do listopada 2009 r.

Dyrektywa sankcjonuje niektóre zasady dotyczące wykonywania przelewów SEPA, m.in. maksymalny czas realizacji takiej płatności (zasada D+3 - realizacji zlecenia maksymalnie w ciągu trzech dni roboczych, a od 2012 - skrócenie tego czasu tylko do jednego dnia), jak również zasady zwrotów płatności oraz np. procedur reklamacyjnych czy obowiązków informacyjnych i oceniana jest zdecydowanie jako akt prokonsumencki.

PODSTAWOWE WARUNKI REALIZACJI PRZELEWU SEPA

•  Upewnienie się, że bank zlecającego płatność oraz bank jej odbiorcy są Bankami SEPA, czyli przystąpiły do Systemu Polecenia Przelewu SEPA (takie informacje figurują na stronie www.europeanpaymentscouncil.eu oraz www.sepapolska.pl

•  Walutą przelewu musi być euro. Waluta, w jakiej prowadzony jest rachunek, jest obojętna. Należy pamiętać o tym, że jeżeli rachunek prowadzony jest w złotych, konieczne będzie dokonanie przewalutowania.

•  Należy wybrać klauzulę kosztową SHA (co oznacza, że koszty przelewu podzielone zostaną między zleceniodawcę i odbiorcę-beneficjenta - zleceniodawca pokrywa koszty banku zleceniodawcy, beneficjent - banku beneficjenta). W przypadku wyboru innej klauzuli kosztowej, nie będziemy mogli dokonać przelewu w Systemie SEPA, co oznacza, że spotkamy się już z innymi zasadami dokonania płatności oraz innymi kosztami.

•  Przelew SEPA musi zawierać rachunek bankowy zleceniodawcy i beneficjenta w strukturze IBAN oraz kod identyfikujący banku zleceniodawcy i banku beneficjenta - BIC (SWIFT).

77 tys. płatności zrealizowano za pośrednictwem polskich banków w ciągu pierwszych ośmiu tygodni od udostępnienia usługi SEPA

400 mln euro wyniosła łączna kwota płatności w tym systemie za pośrednictwem polskich banków



  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 2

  • 1: olo_irl z IP: 194.128.253.* (2008-11-17 15:08)

    hmm napisaliscie tu ze "• Walutą przelewu musi być euro. Waluta, w jakiej prowadzony jest rachunek, jest obojętna. Należy pamiętać o tym, że jeżeli rachunek prowadzony jest w złotych, konieczne będzie dokonanie przewalutowania."
    niestety cos nie tak z tymi informacjami mi mbank odrzucil przelew z zagranicy na rachunek w PLN i ZMUSIL do otwarcia konta w EURO - mial takie prawo?

  • 2: misiek zaolzie z IP: 94.42.241.* (2012-09-07 19:36)

    mbank to kibel. omijaj ten syf.

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie