Urząd Zamówień Publicznych (UZP) uruchomił miniPortal, który pozwala na prowadzenie przetargów w internecie (mini portal.uzp.gov.pl). Zarówno zamawiający, jak i przedsiębiorcy powinni jak najszybciej poznać nowe narzędzie, bo od 18 października postępowania od progów unijnych będą musiały być prowadzone z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Chodzi o wszystkie zamówienia, których wartość osiąga 144 tys. euro (dostawy i usługi dla administracji centralnej), 221 tys. euro (zamówienia i usługi dla administracji samorządowej) oraz 5,548 mln euro (roboty budowlane). W ubiegłym roku zawarto ponad 22 tys. takich kontraktów, a ich łączna wartość wyniosła prawie 115 mld zł.

MiniPortal nie jest rozwiązaniem docelowym, tym ma być system e-Zamówienia. Prace nad nim zaczęły się jednak z opóźnieniem i ma zostać uruchomiony dopiero w 2020 r. Do tego czasu UZP udostępnia narzędzie tymczasowe oparte na ePUAP-ie.

Ponad 100 mld zł do wydania w internecie

Ponad 100 mld zł do wydania w internecie

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Jest to bezpłatne dla użytkowników narzędzie umożliwiające m.in. elektroniczne składanie ofert, ich szyfrowanie oraz elektroniczną komunikację między zamawiającymi a wykonawcami – tłumaczy Hubert Nowak, pełniący obowiązki prezesa UZP.

Jak działa miniPortal? Pierwszy ruch należy do organizatora przetargu. Musi on być zarejestrowany w Biuletynie Zamówień Publicznych. Posługując się tym samym hasłem i loginem, dodaje nowy przetarg do miniPortalu, który generuje klucz publiczny. Klucz ten jest pobierany przez przedsiębiorców chcących złożyć ofertę. Przygotowują ją oni w formie dokumentów elektronicznych, które muszą opatrzyć kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Oznacza to, że firmy, które nie mają takiego e-podpisu, od 18 października nie będą mogły startować w przetargach od progów unijnych.

Większość wykonawców starających się o droższe kontrakty już ma taki e-podpis. Muszą oni jednak założyć konto ePUAP. Bez tego również nie złożą oferty, gdyż będzie ona przesyłana na skrzynkę podawczą zamawiającego. Sama oferta będzie zaś szyfrowana z użyciem klucza publicznego. System sam zweryfikuje, czy została prawidłowo zaszyfrowana, i tylko taką prześle na skrzynkę podawczą organizatora. Ten, po terminie otwarcia ofert, otrzyma klucz prywatny, którym będzie mógł odszyfrować przesłane pliki. Dopiero wtedy pozna warunki, na jakich przedsiębiorcy zaoferują wykonanie zamówienia (w tym cenę).

Wielu zamawiających obawia się, czy miniPortal będzie działał bezawaryjnie. Część kancelarii wręcz doradza klientom, by gdy jest to możliwe, wszczynali przetargi przed 18 października, bo wówczas będą się one toczyć na dotychczasowych zasadach. Tym należy tłumaczyć prawie dwukrotny wzrost ogłoszeń opublikowanych przez polskich zamawiających w Dzienniku Urzędowym UE. UZP zapewnia, że system działa sprawnie.

– Wersja testowa miniPortalu została uruchomiona 1 października i już pierwszego dnia zalogowało się na nim blisko 1,5 tys. instytucji publicznych, które zainicjowały 150 testowych postępowań. Do dzisiaj nie zgłoszono UZP żadnych problemów technicznych ani funkcjonalnych związanych ze stosowaniem miniPortalu. Użytkownicy podkreślają jego intuicyjny i przyjazny charakter, co nas cieszy – zauważa Hubert Nowak.

Nie wszyscy zamawiający będą korzystać z darmowego miniPortalu (nie jest to obowiązkowe). Część, np. wiele jednostek administracji rządowej, już wykupiła dostęp do komercyjnych platform zakupowych.