statystyki

Sierant: Narzędzia analityka - od lupy do Google Maps

autor: Artur Sierant24.09.2018, 08:01; Aktualizacja: 24.09.2018, 09:18
Google Maps

Google Mapsźródło: Materiały Prasowe

Są kraje, gdzie urzędnicy wykorzystują nowe technologie do określania wysokości podatku od nieruchomości. Dziesięć lat temu urząd skarbowy prowincji Buenos Aires kupił licencję Google Earth i uzyskał dostęp do zdjęć o dużej rozdzielczości, dzięki którym mógł porównać deklaracje składane przez podatników z cyfrową bazą danych. Przez pół roku odkryto 70 tys. „nowych” budynków i 1,5 tys. basenów oraz mnóstwo ziemi pod uprawy.

W Europie urzędy podatkowe też sięgają po tę aplikację. Wierzyciele zaczęli naciskać na rząd Grecji, aby zaczął ścigać osoby unikające płacenia podatków. Każdy, to był tam na wakacjach, pamięta, że nigdy nie działały terminale kart płatniczych . Podobnie łatwiej było rozwiązać któryś z problemów szkoły pitagorejskiej (np. kwadraturę koła) niż uzyskać paragon fiskalny w kawiarni koło magistratu.

Budowa systemu zwiększającego ściągalność podatków zajęła kilka lat. Ale warto było. W 2010 r. na przedmieściach Aten zarejestrowanych było niecałe 400 basenów. Po analizie zdjęć satelitarnych okazało się, że jest ich blisko 17 tys. Jak sądzę, to pozwoliło urzędnikom miejskim przeanalizować składane deklaracje podatkowe i na nowo określić wymiar podatku.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane