statystyki

Nadzór mnoży oskarżenia pod adresem GetBacku

autor: Bartek Godusławski30.05.2018, 07:35; Aktualizacja: 30.05.2018, 08:07
Obligatariusze łączą się w stowarzyszenia i zapowiadają walkę o odzyskanie zainwestowanych pieniędzy oraz pozwy wobec pośredników.

Obligatariusze łączą się w stowarzyszenia i zapowiadają walkę o odzyskanie zainwestowanych pieniędzy oraz pozwy wobec pośredników.źródło: ShutterStock

Kreatywna księgowość, podawanie nierzetelnych danych w sprawozdaniach finansowych i ukrywanie informacji istotnych dla inwestorów – to kolejne zarzuty, jakie KNF stawia spółce windykacyjnej.

Niemal każdy dzień przynosi nowe fakty w sprawie spółki GetBack, która w ostatnich tygodniach niemal utraciła płynność i stanęła na krawędzi bankructwa. Pod wpływem kolejnych informacji coraz więcej osób skłonnych jest określać problemy związane z windykacyjną spółką mianem największej afery na polskim rynku kapitałowym. W DGP opisywaliśmy liczne zawiadomienia, jakie Komisja Nadzoru Finansowego skierowała do Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Kaliber stawianych zarzutów jest potężny: od działania na szkodę spółki i podejrzeń wyrządzenia jej szkody majątkowej wielkich rozmiarów, przez łamanie ustawy o rachunkowości po podawanie nieprawdziwych informacji w raportach okresowych i sprawozdaniach finansowych. KNF nie ujawnia treści tych zawiadomień, zasłaniając się tajemnicą, ale dokłada do nich kolejne zarzuty wobec GetBacku.

Eksperci nadzoru pokazują w opublikowanym wczoraj komunikacie mechanizm manipulacji w spółce, który miał polegać na kupowaniu i sprzedawaniu tych samych portfeli wierzytelności. Efekt tego zabiegu był taki, że na papierze wyniki GetBacku wyglądały świetnie. Spółka w ten sposób miała – zdaniem KNF – unikać wynikającej z przepisów wyceny bilansowej części posiadanych pakietów wierzytelności. Jej przeprowadzenie prowadziłoby do obniżenia wartości tych portfeli oraz wyniku finansowego w 2017 r.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • Adam5(2018-05-30 19:26) Zgłoś naruszenie 00

    Były prezes musi być dziecinnie naiwny skoro tweetuje, że jest do dyspozycji prokuratury. Prokuratura spotka się z Prezesem w chwili ogłaszania zarzutów, a wkrótce potem utknie on na kilka lat w areszcie śledczym, jak niejaki Marcin P.. Musi być naiwny jeśli tego jeszcze nie wie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane