Autorzy ustawy o pracowniczych planach kapitałowych spodziewają się, że gdy składki pracowników popłyną na konta PPK, to zacznie się masowe oszczędzanie, czy raczej inwestowanie

Pieniądze będą trafiały do wybranej i wskazanej w umowie instytucji finansowej, czyli towarzystwa funduszy inwestycyjnych, prowadzącego co najmniej cztery fundusze inwestycyjnej, lub tzw. subfundusze lub innej instytucji finansowej, jeśli taka będzie decyzja Sejmu. Autorzy projektu chcą, by pieniądze oszczędzających mogły inwestować fundusze inwestycyjne otwarte, specjalistyczne fundusze otwarte i fundusze zagraniczne.

Fundusz inwestycyjny to instytucja zajmująca się inwestowaniem powierzonych mu przez oszczędzających środków w różne instrumenty finansowe. Działa na skalę masową, zarówno jeśli chodzi o liczbą inwestorów, która go tworzy, jak i inwestowane przez niego środki. Tym różni się np. od rachunków maklerskich, które są prowadzone na rzecz jednej osoby czy lokat bankowych.

Niewykluczone, że w trakcie prac pula instytucji mogących tworzyć PPK zostanie poszerzona o powszechne towarzystwa emerytalne, które zarządzają dziś OFE.

Co istotne, jak mówi ustawa, środki zgromadzone w PPK nie podlegają egzekucji sądowej i administracyjnej czyli nie mogą być zajęte przez komornika. Nie dotyczy to jednej sytuacji – zobowiązań alimentacyjnych oszczędzającego.

Premie

Każdy kto zdecyduje się na oszczędzanie w PPK będzie mógł liczyć na dopłaty z budżetu państwa. Na tych, którzy przystąpią do niego po raz pierwszy do końca 2020 roku będzie czekała dopłata powitalna w wysokości 250 zł. Natomiast oprócz tego każdy oszczędzający systematycznie będzie otrzymywał co roku dopłatę w wysokości 240 zł. By ją dostać, w ciągu roku na PPK musi wpłynąć suma co najmniej równa składce od sześciu minimalnych wynagrodzeń.

Dopłaty będą stanowiły spory wsad zwłaszcza w przypadku osób o nie najwyższych dochodach. Osoba zarabiająca 3 tys. zł brutto odprowadzi rocznie 1260 zł składek, do czego dojdzie 240 zł dopłaty. Będzie ona stanowiła niemal jedną piątą tego, co trafi na PPK ze składek.

Inwestowanie

Instytucja finansowa, która będzie zarządzała pracowniczymi planami kapitałowymi w danej firmie będzie miała obowiązek utworzyć co najmniej cztery fundusze różniące się polityką inwestycyjną. Składka uczestnika PPK będzie lokowana w jednym lub w kilku funduszach. Polityka inwestycyjna to założone z góry reguły na co dany fundusz może przeznaczać pieniądze klientów. Ponieważ na rynku kapitałowym szukanie wyższego zysku z reguły oznacza także większe ryzyko, dlatego poszczególne fundusze mają umożliwiać pełen wybór: od inwestowania w bezpieczne instrumenty, czyli np. obligacje Skarbu Państwa, choć dające relatywnie mniejszy zysk, po najbardziej potencjalnie zyskowne jak np. akcje, ale niosące także ryzyko straty, jeśli okażą się nietrafione.

Jak mówi ludowe przysłowie: Młodość patrzy śmiało, a starość mądrze i ostrożnie, dlatego strategie inwestycyjne powinny być dopasowane do wieku. Im młodszy uczestnik PPK, tym bardziej powinien szukać zysku im starszy, tym bardziej unikać straty. I tak mają działać PPK. Pokaże to przykład. Przypuśćmy, że inwestycja finansowa X ma cztery fundusze: od najbardziej ryzykownego A przez coraz bardziej bezpieczne B i C do D, który ma inwestować tylko w obligacje. Przykładowy plan uczestnika na początku kariery zawodowej i oszczędzania może wyglądać tak, że 60 proc. jego składki będzie inwestowane w fundusz A, 20 proc. w fundusz B, 15 proc w fundusz C, a tylko 5 proc. w najbezpieczniejszy D. Ale im będzie starszy, tym większa część składki będzie przesuwana w kierunku bezpiecznych inwestycji. I na koniec kariery zawodowej w funduszu D będzie już 80 proc. środków z jego PPK, a reszta w pozostałych dwóch funduszach.

Atutem PPK ma być długoterminowe oszczędzanie, wtedy bowiem działa najsilniej zasada procentu składanego. Albert Einstein powiedział o nim, że to jeden z największych wynalazków ludzkości. Zobaczmy dwa przykłady. Pierwszy, bez procentu składanego: jeśli oszczędzający w PPK odprowadzałby przez 30 lat składkę od pensji 3 tys. brutto wynosiłaby ona 1500 zł rocznie i nie pomnażał jej o żadne odsetki, to jak łatwo policzyć, oszczędziłby łącznie z dopłatami z budżetu 45 tys. zł. A jak działa procent składany? Dla uproszczenia przyjmiemy, że zysk w całym okresie oszczędzania wynosi 5 proc. W pierwszym roku wpływa na PPK 1500 zł składki, 5 proc. zysku dodaje do tej sumy 75 zł, czyli łącznie 1575 zł. W kolejnym roku ponownie wpływa 1500 zł, ale zysk liczymy już od sumy zaoszczędzonej w pierwszym roku plus składki w kolejnym, czyli 1575 + 1500 równa się 3075 zł. 5 proc zysku powoduje, że nasze oszczędności po drugim roku wynoszą 3228,75 zł, czyli o 228 zł więcej niż wpłaciliśmy. Im dłużej inwestujemy tym suma rosnąca dzięki zyskom jest wyższa. Po 30 latach oszczędzania byłoby to już prawie 100 tys. zł, czyli ponad dwa razy więcej niż wyniosła wpłacana przez nas składka.

Ale jednocześnie z inwestowaniem na rynku związane jest ryzyko, jeśli będziemy oszczędzali 30 lat, to w tym czasie trafi się zapewne kilka okresów silnego wzrostu gospodarki, w których wartość części papierów wartościowych będzie rosła szybciej, ale także kilka okresów spowolnienia czy recesji, w których spadnie. Część inwestycji może okazać się nietrafiona, ale z kolei inne mogą przynieść nadspodziewane zyski. Doświadczenie uczy, że długofalowo inwestycje przyniosą zysk, choć mogą zdarzyć się momenty załamań czy utraty wartości. Niedawno widać było taką sytuację w trakcie światowego kryzysu.

To, co ważne, ponieważ PPK są prywatnym systemem to nie ma gwarancji państwa, czyli jeśli jakaś instytucja inwestująca poniesie straty, to będą to straty jej inwestorów, czyli uczestników PPK i nie zostaną zrekompensowane przez państwo.

Opłaty

Funduszem zarządza towarzystwo funduszy inwestycyjnych, które pobiera za to wynagrodzenie na ogół w postaci opłat będących ułamkiem procentu środków, którymi operuje. W przypadku PPK opłaty nie będą mogły być wyższe niż 0,6 proc. aktywów funduszu w ciągu roku. W tym standardowa opłata będzie wynosiła do 0,5 proc. wartości aktywów, reszta to premia za dobre wyniki PPK. Czyli w pewnym przybliżeniu, jeśli pracownik zarabia 3 tys. brutto i w ciągu roku wpłynie od niego minimalna składka w wysokości 1260 zł plus otrzyma od państwa dopłatę 240, a fundusz zarobi obracając jego pieniędzmi 5 proc., to na koniec roku będzie miał 1575 zł, z czego 75 zł to będzie zysk. Opłata za zarządzanie nie powinna być wyższa niż 9,45 zł. Po prostu można w pewnym przybliżeniu powiedzieć, że opłaty zmniejszają zysk o 0,5 proc.

Czy 0,6 proc to dużo, czy mało? Jeśli porównamy to do innych funduszy inwestycyjnych, to opłata za PPK jest niska. Jak można sprawdzić w różnego rodzaju rankingach opłaty za zarządzanie są obecnie na ogół wyższe i wynoszą od 0,8 proc. do nawet 4 proc. wartości aktywów, choć zależą od rodzaju funduszu. Do tego dochodzi często kolejna opłata manipulacyjna, która jest pobierana na samym początku od przesyłanej do funduszu składki, ona także może wynosić do 4 proc. Podobna konstrukcja występuje w OFE. Jeśli nasza składka wędruje do funduszu, może on pobrać najpierw do 3,5 proc. wartości składki, a następnie pobiera 0,045 proc. wartości aktywów miesięcznie, do czego dochodzi jeszcze jedna opłata tzw. zmienna od wartości aktywów w wysokości 0,005 proc. Czyli ciągu roku opłaty OFE od wartości aktywów mogą maksymalnie wynieść 0,6 proc., czyli tyle, ile w PPK.

Nadzór

Prawidłowość działania systemu będzie kontrolowała Komisja Nadzoru Finansowego. Z kolei Polski Fundusz Rozwoju będzie prowadził ewidencję, do której będą wpisywane wszystkie umowy o zarządzanie, jakie zawarte zostaną przez PPK. By sprawdzić, czy wszyscy wywiązali się z obowiązku, będzie otrzymywał regularnie z ZUS informacje o firmach opłacających ubezpieczenia społeczne za pracowników. Jeśli pracodawca nie zawrze umowy o PPK, to PFR będzie mógł go upomnieć, a jeśli to nie pomoże, umowa zostanie nawiązana z mocy prawa.

Prawidłowość działania systemu będzie kontrolowała Komisja Nadzoru Finansowego. Z kolei Polski Fundusz Rozwoju będzie prowadził ewidencję PPK

Prognozowane wysokości świadczeń okresowych w PPK