Chodzi o tzw. pośrednie naruszenie w przemyśle farmaceutycznym. Zgodnie z proponowanymi przepisami naruszeniem własności przemysłowej będzie zaopatrywanie klientów w substraty (składniki) do syntezy substancji czynnej chronionej patentem w Polsce. I to nawet wówczas gdy same substraty nie są chronione tym patentem. Teraz jest to dopuszczalne.

– Przepis ten, podobnie do krajów, w których naruszenie pośrednie od dawna funkcjonuje, może stanowić oręż w walce producentów innowacyjnych z wytwórcami generycznymi w kontekście patentów na drugie zastosowanie medyczne – uważa radca prawny dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan. Większość producentów leków innowacyjnych to zagraniczne koncerny farmaceutyczne, podczas gdy produkcją generyków zajmują się głównie rodzimi przedsiębiorcy, często z sektora MŚP. Mówiąc więc prościej: na zmianach skorzystają zagraniczni przedsiębiorcy, którzy działają na naszym rynku.

Doktor Dobrawa Biadun podkreśla, że wprowadzenia przepisów o naruszeniu pośrednim nie oczekuje od nas Unia Europejska, nie jesteśmy też do tego zobowiązani na mocy żadnej z konwencji międzynarodowych. Jest to rozwiązanie oparte na niemieckiej ustawie patentowej. Rzecz w tym, że w przypadku niemieckiego rynku farmaceutycznego służy ono interesom tamtejszych przedsiębiorców, gdyż jest tam więcej podmiotów produkujących leki innowacyjne. W wypadku wprowadzenia go w Polsce będzie podobnie. To znaczy służyć będzie przede wszystkim niemieckim, a także francuskim czy amerykańskim koncernom farmaceutycznym.

Etap legislacyjny

Projekt w konsultacjach