statystyki

Legalne przejęcie nie zawsze etyczne

autor: Patryk Słowik05.08.2017, 15:00
podatki, firma, przedsiębiorca

Często model przejmowania spółki niepublicznej, nienotowanej na parkiecie, opiera się na zwołaniu posiedzenia nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszyźródło: ShutterStock

- Ostatecznie najczęściej zwycięża prawo, ale dla spółki, która była celem wrogiego przejęcia, bywa już za późno - wyjaśnia Aleksandra Kuźniar, dziennikarka, autorka książki „Innowacyjne wrogie przejęcie”.

Reklama


Jak by pani zdefiniowała wrogie przejęcie?

Dla mnie to spór korporacyjny, w którym jeden podmiot planuje przejąć drugi, przy czym ten drugi się na to nie godzi, zaczyna się bronić. Postrzegam to przez pryzmat przejmowanego. Jeśli się zgadza na fuzję czy przejęcie, mamy do czynienia ze standardowym działaniem, a jeśli nie, to możemy mówić o wrogim przejęciu.

Dużo jest takich sytuacji w Polsce?

Nikt tego nie liczy. O tych najgłośniejszych sprawach można dowiedzieć się głównie z mediów. Ich liczbę szacuję na kilkanaście w skali roku. Pytanie, na które sama chętnie poznałabym odpowiedź, to ile jest przypadków mniejszych. Choć, co ważne, niekoniecznie małych. Bo może chodzić o spółkę wartą 30 mln zł. To sprawa o dużym ciężarze gatunkowym, ale jeszcze nie takim, który interesowałby gazety czy telewizje. Tak czy inaczej, myślę, że wrogich przejęć w Polsce jest kilkadziesiąt rocznie. 30, może 50.

Prawnicy zajmujący się prawem spółek mówią, że ich liczba będzie rosła.

Oczywiście. To także efekt mówienia o tych najgłośniejszych sprawach. Gdy pani pisze o nich w gazetach, niejako podpowiada, jakie to może być proste. Ja piszę książkę, ktoś ją czyta i mówi sobie: „Niegłupi pomysł”.


Pozostało jeszcze 90% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama