statystyki

PKP nielegalnie zajmuje nieruchomości? Samorządy chcą odzyskać grunty

autor: Tomasz Żółciak04.04.2017, 07:50; Aktualizacja: 04.04.2017, 08:36
Skład sędziowski stwierdził, że jeśli spółka kolejowa nie posiadała udokumentowanego prawa do danej nieruchomości, oznacza to, że w roku 1990 należała ona do ówczesnych rad narodowych. A obecnie do samorządów.

Skład sędziowski stwierdził, że jeśli spółka kolejowa nie posiadała udokumentowanego prawa do danej nieruchomości, oznacza to, że w roku 1990 należała ona do ówczesnych rad narodowych. A obecnie do samorządów.źródło: ShutterStock

Samorządy chcą przejąć nieruchomości, które ich zdaniem PKP od lat zajmują nielegalnie. Kolejowa spółka ma własne analizy prawne mówiące o jej prawie do gruntów. Szykuje się seria batalii sądowych.

Reklama


Pretekstem do działania dla lokalnych władz jest uchwała NSA z końca lutego br., w której sąd zajął się problemem komunalizacji mienia państwowego znajdującego się we władaniu PKP. Skład sędziowski stwierdził, że jeśli spółka kolejowa nie posiadała udokumentowanego prawa do danej nieruchomości, oznacza to, że w roku 1990 należała ona do ówczesnych rad narodowych. A obecnie do samorządów.

Jakim majątkiem dysponuje Grupa PKP

Jakim majątkiem dysponuje Grupa PKP

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Władze lokalne uznały to za dobrą okazję do tego, by majątek odzyskać. Jak zauważają, wydana przez NSA uchwała jest wiążąca dla wszystkich składów sądów administracyjnych orzekających w podobnych sprawach. Do walki zachęca je Związek Miast Polskich (ZMP). Jego zdaniem gminy, na terenie których znajdują się takie nieruchomości, powinny wystąpić o wydanie na ich rzecz decyzji komunalizacyjnej. – Jednocześnie mają możliwość wystąpienia do sądu o wynagrodzenie od PKP za korzystanie bez umowy z nieruchomości w tym czasie. Należy liczyć się z tym, że w takim przypadku PKP mogą bronić się argumentem zasiedzenia tych nieruchomości – stwierdza ZMP.

W grę wchodzą nie tylko grunty, ale i sowite wypłaty. Miasta zaczynają wertować dokumenty. Urzędnicy z Kielc powiedzieli nam, że już trwają konsultacje prawne w tym zakresie. W grę wchodzi co najmniej kilkanaście hektarów, które miasto może próbować przejąć. Władze Katowic podliczyły, że na ich terenie jest aż 987 działek o powierzchni 285 ha, które – ich zdaniem – są we władaniu PKP bez udokumentowanego prawa.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama