● A tego też nie da się zrobić szybko...

– Dlatego modele monetyzacji profesjonalnych treści (czyli zarabiania na nich), w których mogliby też zarabiać wydawcy, muszą powstać i powstaną. Inną ważną kwestią, o której trzeba mówić, jest rozwój infrastruktury informatycznej. Są na to olbrzymie środki w UE i naprawdę nie ma na co czekać. My to naprawdę doskonale rozumiemy, bo podobny problem mamy z treściami wideo. Co więcej, właśnie pracujemy nad różnymi rozwiązaniami, które mogą być sposobem na monetyzację treści i rozliczanie się z twórcami kontentu. To jeden z naszych strategicznych projektów. Takiej deklaracji nikt w Polsce jeszcze chyba nie złożył. Problem wydawców jest oczywiście bardzo widoczny. My mamy jednak w pewnym sensie podobny problem, jeśli chodzi o operatorów telekomunikacyjnych. Weźmy na przykład taką usługę jak OnetLajt, czyli mobilną wersję naszego portalu. To produkt, z którego korzysta już około 850 tys. użytkowników, a moim zdaniem w ciągu 5–6 lat więcej ludzi korzystać będzie z Onetu na różnych urządzeniach przenośnych niż na komputerach stacjonarnych, a nawet laptopach. W tym przypadku my dostarczamy produkt, a użytkownicy różnych operatorów komórkowych korzystają z niego gdzie tylko się da. Kto na tym zarabia? W większości operatorzy komórkowi. Czy tej aplikacji nie należy traktować w tym przypadku jako wartościowego kontentu, bez którego blisko milion osób nie korzystałoby z transmisji danych? Mówię o tym dlatego, żeby pokazać, że problem jest znacznie szerszy, niż może się niektórym wydawać.

● Na czym mają polegać wasze propozycje dla wydawców?

– Na szczegóły jest jeszcze za wcześnie. Proszę pamiętać, że nikt na świecie jeszcze tego nie wymyślił. Jestem jednak przekonany, że dzisiejsza sytuacja na rynku sprawi, że powstanie taki nowy ład współpracy między twórcami a agregatorami. Zresztą jest wiele modeli już funkcjonujących, które są ciekawe i na których można by opierać nowe rozwiązania. Jednym z nich jest na przykład Hulu.com (serwis wideo należący do amerykańskich nadawców NBC i Fox – przyp. red.), który oferuje kontent płatny i sprzedaje reklamy, dzieląc się przychodami z twórcami. Stworzenie wielu modeli jest konieczne, bo w internecie nie da się wprowadzić jednego rozwiązania dla wszystkich i dla każdego rodzaju treści. Chciałbym zacząć w tym roku rozmowy z wydawcami, by poznać ich oceny i propozycje. Bez ich akceptacji i współpracy nie da się tego przeprowadzić. Ale to też nie będzie tak, że tylko my teraz jesteśmy wywołani do tablicy i musimy się ustosunkować do problemu. Czekamy również na propozycje wydawców. Ważna jest też zgodność i pewna jednomyślność. Jeśli ktoś się wyłamie, wprowadzenie nowych zasad będzie niezwykle trudne, a nawet niemożliwe.

● ŁUKASZ WEJCHERT

absolwent dublińskiego Portobello Business College. Od 2004 roku prezes zarządu Grupy Onet.pl