Branża górnicza płaci olbrzymie kwoty podatku od nieruchomości do samorządów. Przy czym opodatkowanie wyrobisk górniczych, a więc w istocie całkowitych kosztów związanych z drążeniem w górotworze, jest czymś dodatkowym. Ten podatek nie był płacony, a teraz samorządy chcą dostać dodatkowe pieniądze. Podkreślamy jednak, że chodzi tutaj o dodatkowe pieniądze z tytułu podatku od nieruchomości.

Po drugie, należy liczyć na pozytywne rozstrzygnięcie sądowe. Najbliżej sprawy przed NSA jest w tej chwili Jastrzębska Spółka Węglowa. Tuż za nią będzie pewnie Kompania Węglowa. Pozytywne wyroki NSA byłby bardzo pomocne.

Po trzecie wreszcie, uważam, że tą sprawą powinien zająć się Trybunał Konstytucyjny, ponieważ istnieją poważne wątpliwości, że przepisy te są po prostu niezgodne z konstytucją. Do tej pory nie znaleziono skutecznej drogi do wniesienia tej sprawy przed Trybunał Konstytucyjny. Niemniej jednak należy dalej próbować. W przypadku merytorycznego zajęcia się sprawą przez Trybunał Konstytucyjny oceniam, że szanse pozytywnego rozstrzygnięcia dla górnictwa są naprawdę duże.

● Czy w najbliższym czasie powinna następować prywatyzacja górnictwa?

- Zacznę od tego, że obecnych podwyżek cen energii elektrycznej nie da się uzasadnić jedynie wzrostem cen węgla. Energetyka wraz z górnictwem stanowią system naczyń połączonych. Trzeba więc ustalić zasady korzystne dla obu stron, aby górnictwo nie miało poczucia, że dopłaca do energetyki, i żeby energetyka nie narzekała, że ceny węgla są dla niej zbyt wysokie. Potrzebny tu jest consensus, tym bardziej że obydwie branże mają olbrzymie potrzeby inwestycyjne. Same te firmy sobie nie poradzą. Potrzebne są konkretne działania i decyzje.

To dobrze, że myśli się o prywatyzacji Tauronu poprzez inwestora strategicznego. W przypadku Enei już inwestora wprowadzono w postaci Vattenfalla. Bez zmiany struktur właścicielskich raczej nie będzie możliwa modernizacja energetyki i górnictwa. Jeśli chodzi o prywatyzację, to górnictwo jest jeszcze bardziej w tyle niż energetyka. Wiadomo, że Katowicki Holding Węglowy (KHW) nie wejdzie w 2009 roku na giełdę. Ale prace zmierzające do upublicznienia KHW należy kontynuować. Nie ma bowiem przyzwolenia strony społecznej na prywatyzację spółek węglowych poprzez inwestorów strategicznych. Czas na podjęcie konkretnych decyzji. Jak na razie, to raczej obserwujemy szukanie usprawiedliwienia dla bezczynności. Oczywiście do dyskusji zostaje to, czy prywatyzować całość branży, czy może tylko jej część. Prywatyzacja nie jest panaceum na wszystkie bolączki obu sektorów. Ale wydaje się ona rozsądnym kierunkiem.

● Tomasz Konik

ekspert Deloitte, dyrektor Biura w Katowicach i Krakowie, absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Ukończył również studia MBA