• ARiMR wdraża ponad 17 mld euro z funduszy unijnych na lata 2007-2013? Czy jest pan zadowolony z postępu prac?

- Trudno mówić o zadowoleniu. Gdy przychodziłem w styczniu do agencji, to w sprawie funduszy na lata 2004-2006 nic nie było zrobione. Agencja przez dwa ostatnie lata realizowała tylko działania bieżące i nie przygotowywała się do nowej perspektywy finansowej. Dziś musimy jak najszybciej nadrobić stracony czas. Pozytywną rzeczą jest to, że udało nam się przekazać już siedem działań do akredytacji (stwierdzenie gotowości agencji do wdrażania unijnych funduszy - przyp. red.). Największy problem mamy z systemem informatycznym. Poprzednie władze ARiMR podpisały umowę ramową na jego budowę, ale zapomniały, że każde działanie związane z unijnymi dotacjami musi być uruchamiane oddzielnym zleceniem.

• Dlatego agencja w tym roku ma podpisać kontrakty z firmami informatycznymi na ponad 700 mln zł bez przetargów?

- Nie możemy w tym roku wyłożyć takich pieniędzy, bo ich nie mamy. Dwie trzecie środków, które mamy w budżecie IT, przeznaczamy na utrzymanie już funkcjonujących systemów informatycznych. Reszta pójdzie na działania niezbędne do uruchomienie Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW). Wydamy na to z wolnej ręki 20-30 mln zł, a nie ponad 700 mln zł, jak informowały media. W przyszłym roku planujemy duży przetarg na platformę informatyczną, pozwalającą połączyć wszystkie systemy i programy w posiadaniu agencji w jedną całość.

• Czy w związku z problemami z systemem informatycznym beneficjenci dostaną w tym roku jakieś wypłaty?

- Pierwsze płatności powinny zostać przekazane na konta beneficjentów w sierpniu. Jeszcze w lutym sądziliśmy, że w tym roku nie uda się nic wypłacić, ale udało nam się przyśpieszyć wdrażanie nowych funduszy. Widać to choćby na przykładzie harmonogramu uruchamiania kolejnych działań pomocowych z PROW. Ruszą w tym roku, a nie w przyszłym. Dodatkowo te działania, za które bezpośrednio odpowiada agencja planujemy uruchomić do września. Natomiast pozostałe wystartują pod koniec roku.

• Dlaczego tak późno?

- Chodzi o działania, które realizuje agencja, ale ich wdrażanie jest delegowane do regionów. Mamy trudności z porozumieniem się z urzędami marszałkowskimi. Rozumiem stanowisko regionów, które nie chcą podpisać porozumień, gdyż nie podobają im się określone zapisy. Jednak kłopot polega na tym, że regiony nie mówią jednym głosem, nie mają jednego stanowiska, każdy chce coś innego.

• Kiedy ARiMR rozpocznie podpisywanie umów z rolnikami, którzy pod koniec 2007 roku złożyli wnioski o dotacje na modernizacje gospodarstw?

Podpisaliśmy pierwsze umowy. Chodzi o 210 projektów, które są związane z wdrażaniem dyrektywy azotanowej. Musieliśmy to zrobić od końca kwietnia. Pozostałe 18 tys. wniosków czeka. Nie mogliśmy ich ocenić, bo nie mieliśmy akredytacji, a tej nie dostaniemy, dopóki nie będziemy mieli sprawnego wsparcia informatycznego. Pod koniec kwietnia dostaliśmy system do testowania i przekazaliśmy dokumenty do akredytacji. Gdy ją dostaniemy, ruszamy z oceną.

• ARiMR ma tymczasową akredytacją do października. Czy do tego czasu uda się agencji uzyskać stałą akredytację?

- Chcemy wystąpić do UE o przedłużenie tymczasowej akredytacji o kolejny rok. Ten czas chcemy wykorzystać, by dobrze przygotować się do wdrażania funduszy i nowych obowiązków, takich jak poszerzone kontrole krzyżowe przy płatnościach obszarowych dla rolników.

• Kiedy ruszy wsparcie dla mikroprzedsiębiorstw na wsi?

- Jednym z moich pierwszych kroków w ARiMR był wniosek do resortu rolnictwa o jak najszybsze uruchomienie tego programu. Wcześniej pierwsze konkursy były planowana na przyszły rok. Prace nad rozporządzeniem, które umożliwi start tego działania, są na ukończeniu. Jeśli dobrze pójdzie, to w sierpniu ruszą konkursy na dotacje dla mikroprzedsiębiorstw.

• Czy ARiMR planuje zmienić sposób naboru wniosków, by beneficjenci nie stali w gigantycznych kolejkach przed oddziałami?

- Zezwoliłem na składanie wniosków w biurach powiatowych ARiMR. Jak pokazują nasze doświadczenia z naborem wniosków w działaniach związanych ze wsparcie przetwórstwa rolno-spożywczego czy młodych rolników to skutecznie rozwiązało problem kolejek.

DARIUSZ WOJTASIK

prezes ARiMR od stycznia. Pracował w mazowieckim urzędzie marszałkowskim. Ukończył Akademię Rolniczą w Szczecinie