• Jak przebiega przygotowywanie planu oszczędnościowego w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW)?

- W listopadzie i grudniu 2008 r. skoncentrowaliśmy się na przygotowaniu planów oszczędnościowych, a de facto kryzysowych, bo mamy do czynienia z głęboką zapaścią na rynku hutniczym. Firmy stalowe ograniczyły produkcję, nieciekawie wygląda sytuacja w przemyśle motoryzacyjnym oraz w branży AGD. Właściwie z każdym kolejnym dniem można usłyszeć o planowanych redukcjach miejsc pracy w sektorze motoryzacyjnym oraz ograniczeniach w zakresie produkcji i inwestycji. Dane są wręcz zatrważające - Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów podało, że w listopadzie 2008 r. na rynek trafiło 26 proc. samochodów mniej niż w tym samym miesiącu 2007 roku. Z tego powodu koncerny samochodowe zwróciły się o pomoc do rządów poszczególnych krajów. W związku z tym musieliśmy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej przygotować kryzysową wersję planu techniczno-ekonomicznego na 2009 rok. Należało zacząć od zmiany świadomości zarządu oraz szefów kopalń i wskazać, że obecny kryzys stanowi poważne zagrożenie dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej. To nowa sytuacja dla JSW, która przez ostatnie lata korzystała z koniunktury, realizowała inwestycje.

Przez zapaść w branży stalowej w złej sytuacji znalazły się koksownie. Zaproponowaliśmy naszym odbiorcom koncepcję, byśmy wszyscy produkowali po kosztach. Jednak okazało się, że zapaść w przypadku naszych odbiorców jest głębsza, niż sądziliśmy. Musieliśmy zatem przyjąć plan oszczędnościowy, cięcie kosztów następuje właściwie w każdym obszarze działalności spółki. Jedynie w zakresie robót przygotowawczych i strategicznych inwestycji staramy się nie czynić oszczędności. Natomiast należy zaznaczyć, że oszczędności z tytułu cięcia kosztów idą już w setki milionów złotych. Niebawem przedstawimy dokładne dane właścicielowi oraz naszej załodze i stronie społecznej.

• Czy w związku z tym JSW wstrzymała przyjęcia nowych pracowników?

- Tak, od grudnia 2008 r. Jastrzębska Spółka Węglowa nie przyjmuje już nowych pracowników. Do czasu ustąpienia kryzysu będziemy prowadzić restrykcyjną politykę w zakresie zwiększania zatrudnienia. W niektórych kopalniach będziemy musieli przyjąć nowych pracowników, aby uniknąć luki pokoleniowej. Ale wszystko będzie przebiegało w oparciu o bardzo restrykcyjne zasady. W czasie kryzysu nie będzie tak, że każdą osobę, która odejdzie, zastąpi nowy pracownik. Plan oszczędnościowy jest konieczny, by przetrwać kryzys i utrzymać miejsca pracy w JSW. A przypomnę, że chodzi o 23 tysiące miejsc pracy. Nie ma też możliwości rozmów na temat wzrostu wynagrodzeń. W ostatnich latach wzrost wynagrodzeń w Jastrzębskiej Spółce Węglowej był znaczący, dzięki czemu górnicy zatrudnieni w JSW zarabiają dobrze na tle innych spółek. Dostrzegam dużą odpowiedzialność u liderów związkowych. Przedstawiciele strony społecznej doskonale zdają sobie sprawę z sytuacji na rynku, widzą, co dzieje się w branży stalowej czy motoryzacyjnej.

• Jak długo może potrwać ten kryzys?

- Teraz byłoby to tylko wróżenie z fusów. Chciałbym wierzyć, że pierwsze symptomy ożywienia w gospodarce będą widoczne już pod koniec I półrocza 2009 r. Jednak coraz więcej analityków wskazuje, że ta zapaść na rynku potrwa dłużej. Dlatego ostatnie dwa miesiące 2008 roku poświęciliśmy na przygotowanie kryzysowej wersji planu techniczno-ekonomicznego na 2009 rok. Niestety, ale węgla na zwałach będzie coraz więcej. Obecnie możliwości produkcyjne mamy o około 1 milion ton większe od szacowanych możliwości sprzedaży.

PLAN OSZCZĘDNOŚCIOWY JSW

Działania oszczędnościowe w 2009 roku mają przynieść JSW obniżkę kosztów produkcji węgla o blisko pół miliarda złotych. Dojdzie też do zmniejszenia stanu zatrudnienia w stosunku do 2008 roku o około 1,3 tys. osób. Ograniczenia kosztowe nie dotyczą planowanych strategicznych inwestycji zmierzających do przygotowania nowych pól wydobywczych (Bzie-Dębina i Pawłowice) oraz budowy nowych poziomów wydobywczych kopalń.

• JAROSŁAW ZAGÓROWSKI

absolwent Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Przed objęciem funkcji prezesa zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej był przewodniczącym rady nadzorczej spółki