- Jeżeli patrzymy na motocykle nowe, to mamy do czynienia ze wzrostem sprzedaży, ale nie jest on bardzo duży. Od dłuższego czasu obserwujemy bardzo duży wzrost sprzedaży motocykli używanych. Są to przede wszystkim maszyny sprowadzane z Zachodu. W ubiegłym roku ten import przekroczył ponad 6 tysięcy.

Tymczasem sprzedaż nowych motocykli nie przekracza 1,5 tys. W przypadku skuterów trend jest zupełnie odwrotny. Bardzo szybko rośnie sprzedaż nowych jednośladów, a znacznie wolniej rośnie import. To wynika z tego, że na rynku dominują skutery chińskie, które są tanie, więc nie ma sensu kupować używanych maszyn.

W przypadku motocykli jest to znacznie większy wydatek, więc znacznie częściej klienci patrzą na produkty markowe, nawet te sprowadzane.

Jednak nawet w wypadku tych motocykli trzeba je później serwisować, więc jest praca dla serwisów.

• Czy spowolnienie gospodarcze będzie mieć wpływ na ten sektor?

- Wzrost sprzedaży skuterów może być mniejszy, ale nie spodziewam się spadku. Raczej się utrzyma, bo jest to inny rynek niż rynek samochodowy i motocyklowy. Tutaj rzeczywiście możliwe są spadki.

• Czy to dobry pomysł, by teraz założyć serwis i sklep sprzedający jednoślady?

- Taką działalność trzeba planować z myślą o dłuższej perspektywie. Ponieważ ten rynek na pewno będzie się rozwijał, to inwestycja dzisiaj przyniesie zdecydowanie większe zyski w przyszłości. Jeżeli mamy gotówkę, którą możemy wyłożyć i chcemy przygotować dobry interes na przyszłość, to jest to dobry moment, by tego typu biznes rozpocząć.