Petru: Prognozy dla Polski na rok 2012. Będzie gorzej, niż było, ale nie musi być źle

autor: Ryszard Petru20.12.2011, 10:04; Aktualizacja: 20.12.2011, 10:25

Rok 2011 był całkiem udany dla Polski. Pomimo krążącego nad Europą widma recesji, a przynajmniej stagnacji, negatywne zjawiska do nas jeszcze nie zdołały dotrzeć. Zakończymy ten rok ze wzrostem gospodarczym powyżej 4 proc. i poziomem bezrobocia mierzonym według standardów Unii Europejskiej poniżej średniej unijnej.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (5)

  • inz(2012-01-27 10:45) Zgłoś naruszenie 00

    Taak, jak lubię tego gościa to widzę ze nie można im ufać; konia z rzędem temu niech rozszyfruje to-"Będzie gorzej, niż było, ale nie musi być źle", ot cała prawda o ekonomistach, profesorach ekon. Wszyscy mądrzy ale jak ten Polak...Brzmi to prawie jak z ust wrózki!!!

    Odpowiedz
  • marekdt(2012-01-16 03:36) Zgłoś naruszenie 00

    nastek - pierdzielisz głupoty. Kredyty we frankach to nie jest tragedia, jeśli miałeś odpowiednią zdolność finansową. Policz sobie jakie są raty za złotówki, a jakie raty we frankach - i przelicz to na ogólny koszt kredytu.
    Kredyty w złotych są zdecydowanie droższe.
    Reszta robiona jest pod publikę, żeby takich jak Ty nabierać.

    To kredyty hipoteczne, które będziesz płacić naście lat - zawsze masz też możliwość przewalutowania, a jeśli masz głowę na karku - to na różnicach walutowych ponad 50% kredytu możesz spłacić w pierwsze kilka lat...

    Zobacz inaczej - jakbyś brał kredyt we frankach po 4,20.
    Dziś byś na każdym franku miał 60 groszy w kieszeni... [100.000 CHF x 0,60pln = 60.000PLN MNIEJ DO SPŁACENIA W PLN]

    Jednak inteligencja biorących kredyty i pazerność bankierów jest taka jaka jest. Nie pracują tam doradcy - tylko sprzedawcy, którym zależy na prowizji i marży.

    Przy prognozie na 4,10 za Euro na koniec roku - frank może stać w okolicach 3,40 lub mniej. Co da ci 80.000pln lub więcej - zaoszczędzone na różnicach kursów. Minęło dopiero niecałe pół roku...

    przez 20 lat z kilkoma przewalutowaniami - i jesteś do przodu na kredycie o kilkaset tysięcy zlotych...
    Ale boli pomyśleć samemu? Prawda?
    Nie ulegaj bankowej manipulacji.

    Odpowiedz
  • UBol(2011-12-21 08:12) Zgłoś naruszenie 00

    Opinie tego znawcy są reklamą własnej niewiedzy.

    Odpowiedz
  • nastek(2011-12-20 19:25) Zgłoś naruszenie 00

    Czy to nie p.Petru nawoływał do brania kredytów we frankach i zdobył tytuł,najbardziej mylącego się analityka, chyba ze dwa lub trzy lata temu ?

    Odpowiedz
  • hitaczi(2011-12-20 10:56) Zgłoś naruszenie 00

    Powiedzmy sobie szczerze: żadnych odważnych reform z myślą o kolejnych pokoleniach nie będzie. Kolejne rządy będą robić cokolwiek dopiero wtedy, kiedy finanse publiczne staną pod ścianą (a i tak najpierw będę próbować odsunąć ścianę poprzez zmianę konstytucji i matactwa). Takich mamy polityków i takich mamy wybierających i wyborców. Ci ostatni nawet jeśli wiedzą co się święci to i tak liczą że akurat oni nie zapłacą za państwowe rozdawnictwo. Pytanie tylko czy czeka nas bankructwo, kilka chudych lat i odrodzenie jak na początku lat 90 czy też kilkadziesiąt lat dziadowania i stagnacji jeśli do bankructwa nie dojdzie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane