Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
W ciągu miesiąca rozstrzygną się losy emisji akcji kopalni Lubelski Węgiel Bogdanka. Na szybką prywatyzację naciskają związkowcy, którzy chcą też wejścia inwestora z branży energetycznej.
Do emisji może dojść w końcu roku, potrzebujemy czasu na prace przygotowawcze. Wiele zależy od planu inwestycji spółki, bo upublicznienie dla upublicznienia nie ma sensu - mówi Jan Bury, wiceminister skarbu państwa.
Jaka emisja
Kopalnia węgla kamiennego Bogdanka należąca w 96,8 proc. do Skarbu Państwa i wydobywająca rocznie około 5 mln ton węgla była wyceniana w połowie 2007 r. na około 1 mld zł. Skarb Państwa rozważa emisję nowych akcji, co zapewni nowym akcjonariuszom około 20-25 proc. udział w kapitale i oznaczałoby emisję rzędu 200-300 mln zł.
Bogdanka, która do 2014 roku chce podwoić wydobycie węgla do 10,4 mln ton, chciała nawet pozyskać z giełdy 700 mln zł, głównie na nowe pole wydobywcze. Aby jego start był realny w 2011 roku do 2010 roku spółka musi wydać 900 mln zł.
- Nasze potrzeby nie zmieniły się, ale sposobów realizacji jest kilka. Więcej o emisji będzie można powiedzieć w ciągu miesiąca - mówi Waldemar Bernaciak, p.o. prezesa Bogdanki.
Akcje dla pracowników
O prywatyzację spółki w 2008, a nie w 2009 roku zabiegają związkowcy z kopalni.
- Zachęcaliśmy ministra do przyspieszenia prywatyzacji - mówi Bogusław Szmuc, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w Bogdance.
Związki chcą, żeby w I etapie prywatyzacji Skarb Państwa sprzedał 1 akcję, co umożliwi po 15 latach wydanie akcji uprawnionym pracownikom.
- W II etapie prywatyzacja powinna zostać połączona z budową elektrowni. Inwestor z branży energetycznej, który zobowiązałby się do budowy elektrowni w okolicy kopalni, mógłby zostać inwestorem u nas - mówi Bogusław Szmuc. Taki scenariusz jest całkiem realny, bo Skarb Państwa nie wyklucza oddania kontroli nad spółką.
- Premier mówił w exposé, że kopalnie nie będą prywatyzowane, chyba że za zgodą załóg. W górnictwie załoga Bogdanki jest chyba najbardziej dojrzała do prywatyzacji, więc nie wykluczam, że w jej drugim etapie Skarb Państwa odda kontrolę nad spółką - mówi Jan Bury.