Szef grupy Lotos może mieć powody do zadowolenia. Jego plan pozyskania 30,3 proc. akcji zajmującego się wydobyciem ropy z dna morza Przedsiębiorstwa Poszukiwań i Eksploatacji Złóż Ropy i Gazu Petrobaltic bez wydawania pieniędzy spółki jest bliski realizacji. Jak dowiedziała się GP, Ministerstwo Skarbu Państwa skłania się ku koncepcji zbycia resztówki akcji wydobywczej spółki poprzez przekazanie jej Grupie Lotos w zamian za akcje nowej emisji.
Wcześniej przedstawiciele resortu mówili, że resort zamierza sprzedać, jako inwestorowi strategicznemu, resztówkę akcji Lotosu.
- Takie wniesienie na pewno byłoby dobrą informacją dla spółki i pozytywnie wpłynęłoby na jej wyniki- ocenia Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP.
Zakup prawie 1/3 akcji kontrolowanej już przez gdański koncern spółki wiązałby się z koniecznością wydania przez spółkę pokaźnej kwoty. Z szacunków GP wynika, że wartość 30,3 proc. Petrobalticu może sięgać nawet ok. 0,5 mld zł.
- Wycena przedsiębiorstwa powinna zakończyć się jeszcze w I półroczu. Forma transakcji nie jest jeszcze znana - zastrzega biuro prasowe.
Jeśli Skarb Państwa ostatecznie zdecyduje się na wniesienie pakietu aportem, to w zamian dostanie zapewne akcje nowej emisji o tej samej wartości. Oznacza to, że udział Skarbu Państwa w Grupie Lotos zwiększy się o około 11 pkt proc. do ok. 18 proc. Wraz z Naftą Polską, Skarb Państwa będzie kontrolował ok. 70 proc. akcji gdańskiego koncernu.
Krzysztof Grad