Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
France Telecom chce, by grupa Telekomunikacji Polskiej wprowadziła usługi telemedyczne. Z badań TNS OBOP wynika, że Polacy są zainteresowani takimi usługami, ale niewiele o nich wiedzą.
Grupa France Telecom (FT) po sukcesie pilotażowego programu usług telemedycznych we Francji zapowiada rozpoczęcie ich świadczenia w innych krajach, takich jak Wielka Brytania, Rumunia i Polska. Według Thierry Zylberberga, wiceprezesa Orange healthcare, implementacja usług na nowych rynkach ma polegać na powielaniu francuskich rozwiązań.
- PTK Centertel, operator sieci komórkowej Orange pracuje nad własną ofertą usług typu healthcare. Analizujemy też rozwiązania, które ma FT - mówi GP Wojciech Jabczyński z Grupy TP.
W tym roku Centertel chce wprowadzić pakiety dostosowane do potrzeb telemedycyny oparte przede wszystkim na istniejących usługach, m.in. na dostępie do internetu oraz mobilnej poczcie typu push. Planuje także usługi typu TeleEKG, czyli możliwość wykonywania i przesyłania danych EKG.
Centertel widzi pewne problemy związane z powieleniem ofert FT. Nie ma u nas krajowych rozwiązań informatycznych np. typu Elektroniczna karta pacjenta, które są niezbędne, aby dany pakiet telemedyczny miał sens.
- Ważną kwestią, która wymaga uregulowania, jest też kierowanie przez NFZ środków na refundowanie określonych przedsięwzięć o charakterze medycznym, które wymagają wsparcia telekomunikacyjnego. W tym zakresie Francja jest znacznie bardziej zaawansowana niż Polska - mówi Jabczyński.
Z badań TNS OBOP wynika, że pomysł wprowadzenia telemedycyny w Polsce podoba się 42 proc. Polaków, mimo że dwie trzecie respondentów (65 proc.) nigdy o jej istnieniu nie słyszało.
W Polsce telemedycyna jest jeszcze rzadkością. Badani, którzy o telemedycynie słyszeli, kojarzą ją najczęściej z możliwością uzyskania informacji o dostępie do specjalisty lub zamawiania wizyty za pośrednictwem Internetu czy telefonu (22 proc.), a także jako zdalne diagnozowanie umożliwiające pomiar parametrów życiowych (9 proc.) czy telekonsultacje lekarzy z odległych ośrodków i operacje teleasystowane (10 proc.).
- Rozwój i upowszechnienie telemedycyny to przedsięwzięcie wymagające dużych inwestycji. Pieniądze nie są jednak jedyną barierą rozwoju telemedycyny. Są nią także postawy Polaków i brak wiedzy na ten temat - twierdzi Magdalena Sawińska z TNS OBOP.
Z szacunków FT wynika, że w 2007 roku europejski rynek usług telemedycznych wart był ok. 3 mld euro, a w 2010 roku będzie to już 6 mld euro. FT szacuje, że w 2010 roku grupa będzie miała ok. 500 mln euro przychodów z telemedycyny. 75 proc. z tej kwoty ma pochodzić z rynku francuskiego, 15 proc. z innych państw zachodniej Europy, a reszta z krajów Europy Wschodniej, w tym z Polski.
Z badań TNS OBOP wynika, że największym zainteresowaniem Polaków cieszą się usługi polegające na dostępie do specjalistów i zamawianiu wizyt (46 proc.) oraz eRecepta (41 proc.). Najmniejszym - telerehabilitacja (25 proc.) i teleopieka pielęgniarska (22 proc.).
KORZYŚCI Z TELEMEDYCYNY
Telemedycyna to wykorzystanie nowoczesnych technologii: internetu, łączy satelitarnych czy sieci komórkowych w świadczeniu usług medycznych na odległość. Jest uzupełnieniem bezpośredniego kontaktu lekarz - pacjent. Przyspiesza diagnostykę, ułatwia dostęp do opieki zdrowotnej osobom oddalonym od ośrodków medycznych, ogranicza koszty związane np. z transportem.
3 mld euro był wart na koniec 2007 roku europejski rynek usług telemedycznych