Od początku roku w gdańskim Naftoporcie załadowano na statki 140 tys. ton rosyjskiej ropy. Do końca stycznia przeładowane ma być kolejne 300 tys. ton. Jednak nie jest pewne, co będzie później. Bowiem zajmujący się transportem (w tym tranzytem) ropy PERN Przyjaźń nadal nie ma długoterminowych umów na przesył surowca przez Polskę. W grudniu wygasła pięcioletnia umowa PERN z Mercuria Energy Group (dawniej J&S Energy) na tranzyt i załadunek na statki rosyjskiej ropy.
Biuro prasowe Mercurii zapewnia, że rozmowy trwają.
- Obecne porozumienie obejmuje I kwartał - zapewnia GP Artur Zawartko, prezes PERN-u.
Przyznaje, że zarząd chce urynkowić swoje usługi tranzytowe dzięki wprowadzeniu kontraktacji usług tranzytowych przez przetarg elektroniczny.
- Pierwsza aukcja już była, było trzech zainteresowanych - mówi Artur Zawartko.
Nie jest pewne, czy przyniesie to zamierzony efekt. Znaczenie polskiego terminalu paliwowego może też osłabić większa zdolność przeładunkowa rosyjskiego portu w Primorsku.
Krzysztof Grad