Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Firmy planujące wejść na rynek telefonii komórkowej stawiają przede wszystkim na młodych klientów oraz różnego typu usługi dodane. Taka strategia może nie zagwarantować sukcesu.
ANALIZA
O pozyskaniu ludzi młodych, czyli między 15 a 24 rokiem życia, zainteresowanych nowinkami technologicznymi mówi Centernet, operator komórkowy z grupy kapitałowej Romana Karkosika i Mobyland, którego akcjonariuszami mają być włoski operator Eutelia, i polski fundusz AV Inwestor.
O tych samych użytkowników zabiega obecny już na rynku Play. Również planujący wejście na rynek operatorzy wirtualni sygnalizują, że interesuje ich ta grupa klientów. O względy młodych klientów zabiegają też trzej najwięksi w Polsce operatorzy - Era, Orange i Plus.
- To dobra strategia, bo przyszłość jest w młodych. Ale tych młodych nie starczy dla wszystkich chętnych - mówi Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.
Z badań prowadzonych przez firmy telekomunikacyjne, do których dotarła GP, wynika, że osoby młode, zainteresowane nowinkami technologicznymi to ok. jedna siódma Polaków powyżej 15 roku życia. Mieszkają oni głównie w dużych miastach. Mniej niż połowa z nich pracuje, a reszta z reguły się uczy lub studiuje. W tym gronie niemal wszyscy mają już telefon komórkowy. W tej grupie jest najwyższy odsetek osób gotowych zmienić dostawcę usług.
- Operatorzy decydujący się na zdobywanie młodych klientów będą ich wyrywać innym - mówi Krzysztof Kaczmarczyk, analityk Deutsche Securities.
Zdaniem Puchalskiego tylko ci operatorzy, którzy jako pierwsi przedstawią atrakcyjną ofertę, osiągną sukces.
- Kolejni wchodzący na rynek będą mogli co najwyżej walczyć ceną - uważa Puchalski.
- Elastyczność cenowa popytu jest poniżej 1. To oznacza, że obniżka ceny o 10 proc. powoduje mniej niż 10 proc. wzrostu ruchu w sieci. Za to obniżka o 20 proc. może spowodować wzrost popytu nawet o 25 proc. - uważa Krzysztof Kaczmarczyk, analityk Deutsche Securities.
Inaczej mówiąc, aby osiągnąć sukces i przyciągnąć młodych klientów do własnej sieci, operatorzy musieliby być radykalnie tańsi niż konkurenci.
Z badań wynika, że ta grupa klientów stosunkowo dużo wydaje na usługi telekomunikacyjne. Przy wyborze oferty zdecydowanie częściej niż inni zwracają uwagę na jakość usług, ale cena nadal jest istotna. Barierę dla większości jest zasobność kieszeni, co powoduje, że zazwyczaj są osobami wrażliwymi na cenę.
W ocenie analityków, młodych klientów interesują przede wszystkim tanie połączenia, SMS i MMS. - Multimedia, internet przez komórkę, ściąganie plików i gier dopiero w dość odległej przyszłości stanie się znaczącym źródłem przychodów - uważa Krzysztof Kaczmarczyk.
- Jesteśmy za biednym społeczeństwem, by już teraz wydawać znaczące pieniądze na takie usługi - dodaje Puchalski.
SZERSZA PERSPEKTYWA - RYNEK
Z badań prowadzonych przez Blyk, operatora komórkowego oferującego w Wielkiej Brytanii usługi młodym ludziom, wynika, że 73 proc. z nich nie korzysta z transmisji danych i usług z nią związanych. - Powód jest prosty: dostęp nie jest tak łatwy, jak z komputera, a ceny są wysokie - mówi Pekka Ala-Pietila, prezes i współzałożyciel Blyk.