Z końcem 2007 roku Enionowi Energia, EnergiiPro Gigawat, Enerdze Obrót i ZE Łódź Teren Obrót, jak twierdzi URE, wygasają taryfy cenowe i jeśli nie zastąpią je nowymi to z początkiem 2008 roku nie będą miały podstaw prawnych do rozliczania odbiorców, a idzie w sumie o ponad 7 mln klientów. Dlatego sprzedawcy energii, chociaż złożyli zażalenia na decyzję o wstrzymaniu decyzji o uwolnieniu cen energii, to wystąpili też do URE o zatwierdzenie taryf cenowych na 2008 rok.
- W zależności od grupy taryfowej wnioskujemy o 19-20-proc. wzrost cen energii, co w przypadku ich zatwierdzenia i braku podwyżek cen dystrybucji oznaczałoby dla klientów wzrost płatności o ok. 10 proc. - mówi Piotr Rudziński, wiceprezes zarządu EnergiaPro Gigawat, której udział w rynku sprzedaży energii wynosi ponad 10 proc.
Z kolei Enion Energia wnioskowała o zatwierdzenie średniego wzrostu cen energii na poziomie ok. 21 proc., a w przypadku grupy G, która obejmuje m.in. gospodarstwa domowe, o ok. 18-proc. wzrost cen. Spółka szacowała, że zatwierdzenie wniosku, przy założeniu, że ceny dystrybucji nie wzrosną, oznaczałoby, że średnia płatność dla klientów z grupy G wzrosłaby o ok. 8,6 proc., a średnio ogółem o ok. 12 proc. Jednak wieczorem w piątek sytuacja zmieniła się, bo Enion Energia dostała odpowiedź z Urzędu Regulacji Energetyki.
- Prezes Urzędu Regulacji Energetyki uznał, że możemy taryfować tylko grupę G (obejmuje m.in. gospodarstwa domowe - red.), a w pozostałych grupach mogą być ceny wolne - mówi Elżbieta Bukowiec, rzecznik Enion Energia.
To samo może stać się w przypadku wniosków innych spółek obrotu, a to z kolei może mieć wpływ na ustalenie cen dla gospodarstw domowych. W wielu przypadkach ich wzrost nie był prognozowany wysoko.
- Przy wnioskowanych przez nas podwyżkach w przypadku gospodarstwa domowego zużywającego miesięcznie 140 KWh energii miesięczna płatność za energię wzrosłaby o około 5 zł - mówi Piotr Rudziński.
7 mln klientów mają Enion Energia, EnergiaPro, Energa Obrót i ZE Łódź Teren
Ireneusz Chojnacki