Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
ZMIANA PRAWA Od soboty obowiązują przepisy, które pozwalają ubiegać się o refundację leków importowanych do Polski w tzw. importu równoległego.
Pojawiła się nowa okazja do obniżenia cen niektórych leków i zmniejszenia wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia na refundację farmaceutyków. W życie weszła nowelizacja ustawy o świadczeniach zdrowotnych, która pozwala ubiegać się o refundację leków sprowadzanych do Polski w ramach importu równoległego. To leki, które są sprowadzane przez wyspecjalizowane hurtownie z krajów, gdzie można je kupić po cenach niższych niż obowiązujące w Polsce.
- Przygotowujemy się do rozpoczęcia importu leków, które mogą być refundowane, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość. Procedura dopuszczenia do sprzedaży trwa minimum osiem miesięcy - mówi Tomasz Dzitko, prezes Delfarma, największej hurtowni działającej w imporcie równoległym w Polsce.
Dzięki refundacji sprowadzanych tańszych leków NFZ mógłby oszczędzić od kilku do kilkudziesięciu milionów złotych na każdym produkcie - w zależności od tego, co to za lek.
W Polsce rynek leków z importu równoległego stanowi na razie znikomą część całego sektora farmaceutyków, ale bardzo szybko rośnie. Szacuje się, że w ciągu tego roku podwoi wartość do 42 mln zł. Rośnie liczba firm, które starają się o zgodę na prowadzenie takiej działalności. Hurtownie robią to wbrew woli producentów tych leków, dlatego koncerny od lat zwalczają import równoległy. Zdaniem Tomasza Dzitko, nowy przepis przyspieszy rozwój sektora. Szacuje się, że w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat udział w rynku może się zwiększyć do 2 proc., co dałoby już co najmniej 300 mln zł przychodów. Dziś import prowadzi siedem firm, 13 ma pozwolenie. Możliwość uzyskania refundacji, która obniża cenę w aptece, a przez to ma decydujące znaczenie dla wielkości sprzedaży każdego leku, zachęci do podjęcia tej działalności nowe firmy.
ZE STRONY PRAWA
Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że firmy farmaceutyczne walczące z importem równoległym nie mogą powoływać się na naruszanie praw własności intelektualnej przez importerów, którzy, mając obowiązek przepakowania leku i dodania stosownej ulotki, odtwarzają znak towarowy na nowych pudełkach. ETS uznał, że opakowanie ma być dobrej jakości, aby nie naruszać renomy znaku i producenta, a także zawierać nazwę wytwórcy.