•  Postępowanie przeciwko internautom rozsyłającym spam będzie wszczynane z urzędu przez prezesa UKE
  •  Na nadawców niechcianej korespondencji będą nakładane kary nawet do 100 tys. zł, a nie jak do tej pory do 5 tys.
  •  Polska znalazła się na trzecim miejscu wśród państw świata, z których pochodzi najwięcej niechcianych wiadomości
Po raz pierwszy w polskim prawie znajdą się obszerne regulacje antyspamowe. Przygotowane przez Ministerstwo Transportu propozycje zmian mają zagwarantować lepszą ochronę konsumentów przed nadużyciami ze strony dostawców usług telekomunikacyjnych. Na jednym z najbliższych posiedzeń Sejmu posłowie zajmą się projektem nowelizacji prawa telekomunikacyjnego (Dz.U. z 2004 r. nr 171, poz. 1800 z późn. zm.).
Największa plaga internetu
Według danych przedstawionych przez IronPort Threat Operation Center w 2006 roku codziennie na skrzynki mailowe internautów trafiało 61 miliardów niechcianych wiadomości. Rok wcześniej była to liczba prawie o połowę mniejsza. Rozsyłanie spamu to praktyka godząca zarówno w sferę prywatności internautów, jak i nieuczciwe przeniesienie kosztów korespondencji z nadawcy na odbiorcę.
- Masowe przesyłanie spamu powoduje wzrost liczby połączeń w sieciach telekomunikacyjnych. Wymusza to na dostawcach usług i operatorach potrzebę inwestowania w dodatkowe urządzenia i oprogramowanie - wyjaśnia Teresa Jakutowicz, rzecznik prasowy Ministerstwa Transportu.
Spam szkodzi także z innych powodów - zatyka łącza i blokuje miejsce na twardych dyskach komputerów, narusza prywatność i bezpieczeństwo internautów, ponieważ często zawiera treści obraźliwe, pornograficzne, nieodpowiednie dla dzieci.
Narzędzie do przestępstwa
Spam może być wykorzystywany do dokonywania przestępstw.
- Internauta może dostać na przykład niezamówioną wcześniej atrakcyjną ofertę kupna, decyduje się na nią, wpłaca pieniądze, a po czasie okazuje się, że żadnego towaru nie otrzymał - mówi Wacław Knopkiewicz, radca prawny z departamentu prawa telekomunikacyjnego Kancelarii Prawnej Grynhoff, Woźny i Wspólnicy.
- Poza tym spam zawiera często reklamy zachęcające do zakupu nielegalnych farmaceutyków czy oprogramowania. Jego zainstalowanie na komputerze może umożliwić przestępcom dostęp do poufnych danych, takich jak numery kont i kodów PIN. Zdarzały się przypadki, że w ten sposób kradziono oszczędności internautów - podkreśla Bartłomiej Witucki z Business Software Alliance.
Proceder będzie ścigany z urzędu
Nowe przepisy mają wprowadzić skuteczne i szybkie metody zwalczania spamu. Poza tym rozszerzony zostanie katalog podmiotów odpowiedzialnych za rozsyłanie tego typu korespondencji. Oprócz samych nadawców spamu ścigane będą również osoby, które zlecają jego rozsyłanie i podmioty, które odnoszą korzyści z nielegalnego procederu.
- Zmieni się kwalifikacja czynu przesyłania spamu - z wykroczenia na czyn zagrożony karą administracyjną. Jeżeli dojdzie do przesyłania treści, które przez odbiorców nie były zamówione, to wówczas prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będzie z urzędu wszczynał postępowanie w celu nałożenia kary finansowej - mówi Teresa Jakutowicz.
Nietykalni nadawcy spamu
Z danych dotyczących liczby postępowań wszczętych przeciwko nadawcom spamu wynika, że ani sami internauci, ani organy ścigania nie angażowały się w walkę ze spammingiem. W latach 2003-2006. Policja wszczęła tylko 71 takich postępowań. W 53 przypadkach zakończyły się złożeniem wniosku o ukaranie sprawcy do sądów grodzkich, w dwóch przypadkach sprawcy zostali ukarani mandatami. W 16 przypadkach odstąpiono od wniesienia wniosku o ukaranie z powodu niewykrycia sprawcy lub odmowy złożenia przez pokrzywdzonego.
- Takie statystyki w obliczu szybkiego rozwoju technologicznego oraz danych przedstawiających skalę zjawiska spammingu przedstawiają zatrważający obraz zjawiska i wskazują na nieskuteczność dotychczasowych regulacji - mówi radca prawny Joanna Hetman-Krajewska z Kancelarii Patrimonium w Warszawie.
Nowe obowiązki dla operatorów
Kolejne proponowane zmiany polegają na zobowiązaniu dostawców usług telekomunikacyjnych do utworzenia punktów przyjęć zgłoszeń incydentów naruszenia bezpieczeństwa telekomunikacyjnego. W przypadku zlokalizowania sprawcy masowego przesyłu spamu dostawca usług będzie musiał podejmować działania polegające z jednej strony na wyeliminowaniu przypadków naruszeń przez nieświadomych użytkowników końcowych, którzy poprzez niedostateczne zabezpieczenie urządzeń umożliwili przejęcie i kontrolowanie ich komputerów przez osoby trzecie, po drugie - blokowaniu dalszego przesyłania spamu.
W razie wykrycia naruszenia dostawca usług telekomunikacyjnych będzie zobowiązany do poinformowania o tym fakcie odbiorcy usługi oraz dostarczenia udostępnienia oprogramowania służącego do usunięcia przyczyn naruszenia. - Rozwiązania te są potrzebne, tym bardziej że spam jest negatywnym zjawiskiem. Sedno zagadnienia tkwi jednak w tym, w jaki sposób zmiany wprowadzić - mówi Maciej Rogalski, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.
Do 100 zł kary dla spammera
Znacznie zaostrzone zostaną też kary za rozsyłanie spamu. Na podmioty, które to robią, będzie można nałożyć karę sięgającą 100 tys. zł (obecnie co najwyżej grzywną w wysokości 5 tys. zł). Karę wymierza prezes UKE w wysokości uzależnionej od charakteru i skali konkretnego naruszenia. Wprowadzone zostały ponadto kary dla dostawców usług telekomunikacyjnych, którzy nie wywiązują się z obowiązku utworzenia i prowadzenia punktu przyjęć skarg na naruszenia bezpieczeństwa w sieci.
ANNA STRÓŻYŃSKA,
prezes UKE
SZERSZA PERSPEKTYWA
W Stanach Zjednoczonych zasady wysyłania hurtowej poczty elektronicznej i sankcje za spam reguluje federalna ustawa CAN-SPAM (Controlling the Assault of Non-Solicited Pornography and Marketing Act) z 2003 roku. W jej myśl zabrania się wpisywania w nagłówkach masowo przesyłanych listów nieprawdziwych informacji, uniemożliwiających identyfikację nadawcy. Z kolei osoba przesyłająca niezamówione treści musi w e-mailu umieścić opcję, która umożliwi wypisanie się z listy mailingowej. Ci, którzy nie będą się stosować do takich zaleceń, zostaną ukarani grzywną do 250 dol. za każdy przesłany list (maksymalna wysokość kary to 6 mln dol.).
ADAM MAKOSZ
ikona lupy />
Obowiązki operatorów i Urzędu Komunikacji Elektronicznej / DGP
ikona lupy />
Anna Stróżyńska, prezes UKE / DGP