• Za 30 zł najdłużej - 84 minuty - możemy rozmawiać w Simplus Easy, a za 50 zł w tej samej sieci przez 148 minut
  • Na długie rozmowy można też liczyć w należących do Ery taryfach Happy i Happy Taniej i w sieci Play
  • Doładowania za 30 zł to około 80 proc. wszystkich zasileń telefonów na kartę, które ma 61 proc. klientów sieci

Gazeta Prawna policzyła, która sieć oferuje najwięcej minut rozmów za te same pieniądze. Symulacje prowadziliśmy dla 30 zł i 50 zł wydawanych miesięcznie na połączenia. 30 zł w każdej sieci pozwala przedłużyć o miesiąc rozmowy wychodzące. 50 zł w każdej sieci pozwala przedłużyć rozmowy wychodzące o trzy miesiące, a na dodatek przy takim doładowaniu widać wyraźnie zalety oferty Play.

Wydając 30 zł miesięcznie na połączenia, na najwięcej minut rozmów w miesiącu - 84 minuty - może liczyć klient Polkomtela korzystający z taryf Simplus. Użytkownik taryfy Happy Taniej (Era, z ośmiomiesięcznym stażem w sieci) może rozmawiać przez niemal 83 minuty, a posiadacz zwykłej taryfy Happy - 74 minuty. To najkorzystniejsze oferty za tę kwotę.

Przy doładowaniu za 50 zł również najlepiej wypada Simplus Easy. Jego użytkownik może rozmawiać przez niemal 148 minut. Najkorzystniejsza taryfa konkurentów - Play - daje o blisko 3 minuty rozmów mniej. Happy Taniej jest trzecia, z ponad 138 minutami rozmów w miesiącu.

Najczęściej za 30 zł

Z informacji GP uzyskanych od przedstawicieli operatorów wynika, że doładowania do 30 zł to ok. 80 proc. wszystkich zasileń. Doładowania 50 zł to ok. 15 proc. wszystkich zasileń, a reszta przypada na wyższe kwoty.

Obliczenia prowadziliśmy, uwzględniając przeróżne pakiety umożliwiające obniżenie kosztów rozmów wewnątrz własnej sieci oraz do sieci stacjonarnych, a także bonusy, jakie można mieć za staż w sieci lub za wysokość zasilenia konta. Założyliśmy - lekko modyfikując powszechnie stosowane do takich porównań tzw. koszyki OCED z lutego 2006 r. - że połączenia własnej sieci mają 52-proc. udział w ogólnej liczbie wydzwonionych minut, a rozmowy do innych sieci komórkowych i do sieci stacjonarnej po 24 proc.

W przypadku nowych sieci - myAvon i mBank Mobile - które mają niewielu klientów, założyliśmy, że cały ruch komórkowy to rozmowy do innych sieci (76 proc. czasu rozmów). W Samych Swoich, którzy także nie są zbyt popularni (mają do 1 mln użytkowników), przyjęliśmy, że ruch do innych sieci komórkowych to 71 proc. czasu rozmów.

Telefon na kartę ma 61 proc.

Z telefonów komórkowych na kartę, czyli usług przedpłaconych, korzysta 61 proc. klientów sieci komórkowych. Między końcem marca 2006 r. a początkiem kwietnia 2007 r. liczba abonentów sieci komórkowych wzrosła o nieco ponad 2,6 mln. W tym samym czasie przybyło blisko 4,45 mln kart SIM działających w systemie przedpłaconym.

Nawet jeśli uwzględnimy, że część kart SIM jest czynna tylko w statystykach (karty nie są używane i doładowywane, a nadal aktywne są połączenia przychodzące), to i tak można przyjąć, że ponad połowa klientów sieci komórkowych to użytkownicy telefonów na kartę.

SZERSZA PERSPEKTYWA - ŚWIAT

Telefony na kartę są szczególnie popularne w krajach rozwijających się, ale nie jest to reguła. Dużo zależy od strategii, jaką obrali operatorzy. Chiński China Mobil, największy pod względem liczby klientów operator na świecie, miał w końcu marca 2007 r. 247,6 mln użytkowników pre-paid, którzy stanowili 78,3 proc. jego klientów. Inny chiński operator - China Unicom - miał 57,3 mln użytkowników telefonów na kartę, którzy stanowili 38,5 proc. klientów sieci. W największych rosyjskich sieciach komórkowych - MTS i Vimpelcom - użytkownicy telefonów na kartę to odpowiednio 89,2 proc. i 97,1 proc. ogółu klientów. W Europie Zachodniej pre-paid popularny jest m.in. w Portugalii (79,5 proc. klientów Portugal Telecom) i we Włoszech (81 proc. klientów Telecom Italia Mobiles). W takich krajach jak Niemcy, Szwecja czy Holandia klienci pre-paid to ok. 50 proc. użytkowników sieci komórkowych.

JAK DOŁADOWAĆ KARTY PRE-PAID

Przez tzw. kartę zdrapkę - tradycyjne papierowe karty o różnych nominałach, na których pod warstwą farby znajduje się kod, który musimy wprowadzić do systemu, żeby uzupełnić konto telefonu. Powszechnie dostępne w sklepach i kioskach.

Elektronicznie na stronie www - określamy kwotę doładowania i podajemy numer telefonu, który chcemy doładować. Wybieramy sposób zapłaty, z usług jakiego banku korzystamy. Możliwe jest to również za pomocą karty kredytowej.

Elektronicznie za pomocą terminalu - w kasach marketów, sklepów czy kiosków - sprzedawca poprosi o podanie numeru telefonu i kwotę lub otrzymamy paragon fiskalny, na którym będzie znajdował się kod, który należy wprowadzić, żeby uzupełnić konto telefonu.

Elektronicznie w bankomacie - poprzez wybór odpowiedniej opcji w menu bankomatu.

Przez SMS - Przed rozpoczęciem korzystania z usługi konieczna jest rejestracja numeru telefonu, z którego możliwe będzie dokonywanie zasileń. Później wysyłamy SMS-a na bezpłatny numer z odpowiednim poleceniem.

Co uwzględniliśmy, a co nie w symulacjach

* Play - nie uwzględniliśmy bonusu w postaci jednej minuty rozmów za każde dwie minuty połączeń przychodzących z obcych sieci. Statystyczna rozmowa z telefonu komórkowego trwa poniżej dwóch minut, a bonus jest naliczany tylko za pełne dwie minuty. Gdy rozmowa trwa np. 1 minutę 59 sekund bonus przepada. Poza tym w literaturze nie znaleźliśmy modelu dotyczącego czasu rozmów przychodzących.

* Happy - nie uwzględniliśmy bonusa w postaci jednej minuty rozmów do własnej sieci i na numery stacjonarne za każde dwie minuty połączeń przychodzących. Co prawda w Tak Tak każda sekunda się liczy, ale w literaturze nie znaleźliśmy modelu dotyczącego czasu rozmów przychodzących. Obliczenia prowadziliśmy dla właśnie kupionej karty SIM (Happy), a także dla karty z ośmiomiesięczny stażem w sieci (Happy Taniej). W obu wypadkach zakładaliśmy, że użytkownik wykupuje pakiety tzw. erajednostek, które pozwalają dzwonić do sieci Era i na numery stacjonarne po 29 gr za minutę. Nie uwzględnialiśmy promocji pozwalających na bardzo tanie rozmowy w nocy oraz na tanie połączenia do wybranych numerów w sieci Era.

* Heyah - założyliśmy, że klient korzysta z usługi pakiety Duża Sielanka, która pozwala dzwonić do wszystkich sieci po 48 gr za minutę. Dodatkowo założyliśmy, że klient wstąpił do kluby Heyah, co pozwala obniżyć koszty połączeń o 10 proc.

* POP - założyliśmy, że klient wykupił pakiety Masz Gadane, który pozwala dzwonić do sieci Orange i na numery stacjonarne po 30 gr za minutę. Nie uwzględnialiśmy promocji Lepsze Numery (pozwala za 2 zł przez miesiąc dzwonić nawet na trzy numery w sieci Orange po 15 gr za minutę).

* Orange Go - założyliśmy, że klient za 5 zł wykupił promocyjną usługę pozwalającą dzwonić do sieci stacjonarnych i Orange po 20 gr za minutę. Nie uwzględniliśmy z innych promocji takich jak: Przyjaciele (za 5 zł miesięcznie pozwala obniżyć koszt minuty rozmowy jednym, dwoma lub trzema numerami w sieci Orange do 12 gr lub 5 gr), Darmowe Weekendy (w zależności od kwoty doładowania pozwala w najbliższy weekend rozmawiać za darmo z numerami w sieci Orange nawet przez 24 godziny, a w połączeniu z promocją 20 groszy za minutę nawet przez 72 godziny), Dzwoń i mów (za 5 zł pozwala rozmawiać z numerami w sieci Orange do 1200 minut w miesiącu po 20 gr za minutę).

* Simplus Easy - uwzględniliśmy promocje za wysokość miesięcznego doładowania: przy 30 zł można przez 15 dni rozmawiać z innymi klientami Plusa po 18 gr za minutę, przy 50 zł - przez 30 dni. Założyliśmy, że przy 30 zł doładowaniu pozostałe rozmowy do Plusa oraz połączenia do sieci stacjonarnej klient wykonuje używając pakietu Easy Gadka, w którym minuta rozmowy kosztuje 25 gr. Nie uwzględniliśmy promocji Darmowy numer, która za 10 zł w zależności od wysokości doładowania pozwala dzwonić na jeden numer w sieci Plus do 30 dni bez ponoszenia dodatkowej opłaty.

* Simplus Team 7 - uwzględniliśmy promocje za wysokość miesięcznego doładowania: przy 30 zł można przez 15 dni rozmawiać z innymi klientami Plusa po 18 gr za minutę, przy 50 zł - przez 30 dni. Nie uwzględniliśmy usługi Swojaki, która pozwala na dzwonienie na siedem numerów w sieci Plus po 39 gr za minutę. Nie uwzględniliśmy promocji Darmowy numer, która za 10 zł w zależności od wysokości doładowania pozwala dzwonić na jeden numer w sieci Plus do 30 dni bez ponoszenia dodatkowej opłaty.

TOMASZ ŚWIDEREK

tomasz.swiderek@infor.pl