Od 1 maja obowiązują niższe i jednolite przez całą dobę stawki za kończenie połączeń w sieciach komórkowych (tzw. MTR), których operatorami są PTK Centertel, Polkomtel i PTC. O obniżce stawki i jej ujednoliceniu do 40 gr za minutę (poprzednio 44 gr w szczycie i wieczorami i 40 gr w nocy i dni wolne) zdecydował Urząd Komunikacji Elektronicznej. UKE zapowiedział też, że kolejne coroczne obniżki stawek MTR, tak by w 2010 roku spadły do 21,62 gr za minutę. Poprzednia obniżka z listopada 2006 roku (średnio o 22 proc.) miała dwojakiego rodzaju skutki. Dla klientów sieci stacjonarnych oznaczała obniżkę cen rozmów do sieci komórkowych. W Telekomunikacji Polskiej, która najszybciej zareagowała na obniżkę, cena brutto zmniejszyła się dokładnie o tyle, o ile obniżono MTR. W sieciach komórkowych ceny rozmów z tego powodu nie spadły, ale zmniejszyły się przychody i koszty operatorów. W I kwartale 2007 r. obniżka stawek MTR obniżyła przychody PTK Centertel o 126 mln zł.
SZERSZA PERSPEKTYWA – UNIA
W Unii Europejskiej od wielu lat trwa wymuszana przez regulatorów obniżka stawek MTR. W październiku 2006 roku średnia stawka wynosiła 11,4 eurocenta za minutę. W wielu krajach UE regulator ustalił kilkuletni harmonogram obniżek: np. w Szwecji od lipca tego roku stawka ma wynosić 6 eurocentów.
Majowa obniżka także spowoduje zmniejszenie cen rozmów z telefonu stacjonarnego do sieci komórkowych. TP już kilka tygodni temu przedstawiła UKE do akceptacji nowe cenniki. Jak duża będzie skala obniżek i od kiedy nastąpi, tego nie widomo. Należy oczekiwać, że w jakiś czas po tym, jak będą znane nowe ceny TP, obniżki nastąpią u innych operatorów. Tak jak poprzednio dostosują oni swoje ceny do stawek TP. Majowa obniżka MTR oraz zaostrzenie się konkurencji na rynku telefonii komórkowej (m.in. przez pojawienie się Play, czwartego gracza dysponującego własną siecią) może spowodować obniżki cen rozmów z telefonów komórkowych. Spadek stawek MTR wpłynie także na przychody sieci komórkowych i operatorów stacjonarnych (przez obniżkę cen rozmów na komórki). Szefowie Polkomtela i PTC twierdzą, że tegoroczne przychody zarządzanych przez nich firm będą – mimo oczekiwanego wzrostu liczby klientów – na poziomie z 2006 roku.