W opinii analityków Netia poinformuje, że będzie się koncentrowała na wzroście udziału rynku masowego w przychodach grupy. Celem będzie zwłaszcza zwiększanie przychodów z rynku transmisji danych i dostępu do internetu. – Nie oczekuję przełomu w stosunku do tego, co zapowiadano – mówi Michał Marczak, szef analityków DI BRE Banku. Dlatego też reakcja kursu akcji spółki na jej długofalowe plany będzie raczej umiarkowana. – Pozytywne jest to, że spółce w końcu udało się dotrzymać terminu i sfinalizować prace nad strategią – dodaje Dorota Puchlew, analityk DM PKO BP. Wczoraj Netia poinformowała, że ma 100 tys. klientów szybkiego internetu. 64 tys. z nich to abonenci Netii, a reszta to byli klienci Telekomunikacji Polskiej. W ocenie analityków ogłoszony zostanie też zamiar świadczenia usług konwergentnych, czyli wspólnych dla telefonii stacjonarnej i komórkowej. Spółka zapowie też wejście w segment usług komórkowych świadczonych klientom biznesowym za pomocą sieci operatora komórkowego P4. Netia jest mniejszościowym udziałowcem P4, które od połowy marca na rynku detalicznym działa pod marką Play. Co może zaskoczyć? Na przykład informacja, że Netia, tak jak inne telekomy, zajmie się tworzeniem treści i ich dostarczaniem innym operatorom oraz własnym klientom. Analitycy oczekują też, że Netia przedstawi swoje cele finansowe na ten rok. Według Pawła Puchalskiego, analityka z DM BZ WBK, przychody spółki wyniosą 900 mln zł, zysk operacyjny powiększony o amortyzację – 250 mln zł, zaś strata netto dojdzie do 100 mln zł. W ocenie Michała Marczaka Netia będzie mieć 972 mln zł przychodów, EBITDA wyniesie 262 mln zł, a strata netto 53 mln zł. Za wzrostem przychodów i EBITDA stać będzie segment transmisji danych i dostępu do internetu. Strata to przede wszystkim efekt kosztów wejścia Play na rynek. Główny wpływ na ewentualne zmiany wyników będzie miał rozwój sieci komórkowej Play oraz możliwa kooperacja we wzajemnej sprzedaży usług.