Rada nadzorcza LOT odwołała Marka Mazura ze stanowiska prezesa Polskich Linii Lotniczych LOT. Dziś uruchomi procedurę wyboru nowego prezesa. Na razie spółką kierują dwaj pozostali członkowie zarządu.
IRENEUSZ DĄBROWSKI, wiceminister skarbu, dopiął swego i doprowadził do odwołania szefa LOT
Pracownicy, którzy popierali Marka Mazura, są oburzeni. Dziś mają zdecydować jak będą protestować przeciwko poczynaniom Ministerstwa Skarbu Państwa. Bo nie zamierzają się z nimi pogodzić. – Minister Ireneusz Dąbrowski, który naciskał na odwołanie prezesa Mazura, doprowadził do tego, że LOT wchodzi w letni sezon bez szefa. Osiem nie zawsze zgodnych wcześniej związków zawodowych w spółce teraz mówi jednym głosem – mówi Stefan Malczewski, przewodniczący związkowej Solidarności w LOT. Marek Mazur był szóstym zarządzającym LOT w ciągu ostatnich 15 miesięcy. Wybrany 13 lutego, już 8 marca został zawieszony. Ta decyzja rady była poprzedzona kilkugodzinnymi negocjacjami Rutgera Jana Schimmelpennincka, syndyka masy upadłościowej SwissAir z Ireneuszem Dąbrowskim. – Syndyk zmienił front, bo ma już dość awantur w LOT. Sądzę, że Ministerstwo Skarbu złożyło propozycję: za poparcie działań ministra syndyk może liczyć na to, że polska strona, przez jakąś spółkę państwową, szybko wykupi od niego 25 proc. akcji LOT – uważa Adrian Furgalski, ekspert rynku transportowego. LOT został bez szefa w dniu, kiedy ministrowie transportu krajów UE zdecydowali o liberalizacji rynku lotniczego między Europą i USA. Loty nad Atlantykiem mają najwyższą rentowność. W 2006 roku na połączeniach do USA i Kanady LOT odnotował największy, aż 12-proc. wzrost liczby pasażerów. Na 3,7 mln przewiezionych osób 565 tys. leciało przez ocean.
Szersza perspektywa Zatwierdzona w czwartek umowa o otwartym niebie przyniesie całkowitą liberalizację ruchu lotniczego nad Atlantykiem i wymusi większą konkurencję. Bilety mogą potanieć nawet o 30 proc. Teraz 47 proc. całego ruchu lotniczego między UE a USA przypada na Wielką Brytanię. Umowa da prawo do lotów między dowolnymi miastami USA i UE wszystkim europejskim i amerykańskim liniom lotniczym. Porozumienie wejdzie w życie w marcu 2008 r. W ciągu pięciu lat rynek połączeń transatlantyckich zwiększy się o 44 proc., o 26 mln pasażerów, a klienci zaoszczędzą 12 mld euro.