Zgodnie z projektem nowej ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) przeprowadzona ma być reforma administracji celnej skarbowej, polegająca na połączeniu dwóch urzędów: celnego i skarbowego. Federacja Związków Zawodowych Służby Celnej (FZZSC) uważa, iż projekt ten zakłada pogwałcenie ich praw pracowniczych. Ich zdaniem rozwiązania zaproponowane w projekcie mogą doprowadzić do chaosu administracyjnego.

Związkowe opinie

Związkowcy uważają, że w pierwszej kolejności należałoby uprościć system podatkowy i naprawić istniejące bardzo zbiurokratyzowane i dające ogromną swobodę interpretacyjną prawo podatkowe. Innym problemem są systemy informatyczne, bazy danych, które w administracji celnej łączą się bezpośrednio z bazami unijnymi w Brukseli, a które nic nie mają wspólnego z systemami skarbowymi. Funkcjonariusze celni obawiają się też, że mogą stracić pracę, gdyż projekt tej ustawy nie daje im żadnej gwarancji zatrudnienia oraz utrzymania dotychczasowych stanowisk. Jednocześnie nie wiadomo do końca, co będzie z urzędami skarbowymi, gdyż dopiero trwają prace nad tymi zmianami. – Projekt tak ważnej reformy został przygotowany chaotycznie, jest niespójny, nielogiczny, niekonstytucyjny, godzący w prawa pracownicze i prawa nabyte, a w wielu miejscach projekt jest wręcz niehumanitarny – mówi Sławomir Siwy, wiceprzewodniczacy Federacji Związków Zawodowych Służby Celnej. Związkowcy zarzucają wiceministrowi finansów Marianowi Banasiowi, który koordynuje reformę, że nie liczy się z ich zdaniem. Podkreślają, że nie przedstawiono im projektu ustawy o KAS do zaopiniowania, jak też żadnych projektów aktów wykonawczych.

15 tys. osób pracuje w administracji celnej 1,5 tys. osób może stracić pracę w wyniku reformy

Protesty bez echa

Przedstawiciele FZZSC podnosili tę sprawę już w grudniu ubiegłego roku, alarmując, że pełne połączenie ze służbami skarbowymi nie będzie korzystnym rozwiązaniem. W innych krajach Unii Europejskiej służbę celną wzmacnia się, nawet jeśli państwa te nie posiadają zewnętrznych granic (UE) jak w przypadku Polski, gdzie potrzebna jest szczególna koncentracja działań i kompetencji funkcjonariuszy celnych. Oczywiście takie połączenie nie jest pozbawione sensu, jednak wymaga odpowiedniego zaplecza. Podczas grudniowych wystąpień przedstawiciele związków zawodowych domagali się zwrócenia funkcjonariuszom celnym zadań operacyjno-rozpoznawczych oraz przekazania naczelnikom urzędów celnych zadań kadrowych, finansowych oraz logistyki. I już wówczas domagali się uzgodnień i możliwości opiniowania projektów ustaw dotyczących reformy administracji celnej. Szef służby celnej przedstawił wtedy ich postulaty parlamentowi, ale jak widać, nic nie zmieniono w toku prac nad reformą, a konflikt się zaostrzył. Związki zawodowe tym razem postawiły kategoryczne żądania natychmiastowego podjęcia przez ministra finansów przewidzianych prawem rokowań w celu wypracowania optymalnych rozwiązań w kwestii przeprowadzenia reformy i połączenia dwóch służb, grożąc kolejnymi protestami. – Formy protestu, nad którymi zastanowimy się na kolejnym spotkaniu, planowanym na koniec marca, o ile ministerstwo nie przystąpi w wyznaczonym terminie do rokowań, mogą nieść za sobą bardzo dotkliwe skutki dla podatników i przedsiębiorców. Nie mamy prawa do strajku, dlatego jedną z form protestu może być wykorzystywanie wszystkich, nawet najbardziej absurdalnych – a takich nie brakuje – przepisów prawa, np. stosowanie przepisów fakultatywnych tak jak obligatoryjnych itp. – zapowiada Sławomir Siwy. Resort finansów twierdzi, że reforma ułatwi dostęp petenta do urzędu i będzie mógł załatwić wszystkie sprawy w jednym miejscu. Chciałbym, aby tak właśnie było, jednak ze względu na brak zaplecza logistycznego reforma ograniczy się do zmiany szyldów i pieczątek, co może kosztować nawet dużo ponad 10 mln zł, a podatnik i tak będzie musiał pofatygować się do różnych jednostek organizacyjnych, ośrodków zamiejscowych – tłumaczy Sławomir Siwy.

Właściwość miejscowa

Znacznie może skomplikować pracę urzędów w trakcie reformy tzw. właściwość miejscowa przypisana urzędom celnym i przedsiębiorcom, która różni się od pojęcia właściwości miejscowej izb skarbowych. W przypadku urzędów skarbowych właściwość miejscowa jest przypisana ze względu na siedzibę podatnika i zmiana tej właściwości może nastąpić tylko ze względu na zmianę tej siedziby, a w przypadku cła ze względu na rodzaj procedury celnej, a więc może być to urząd graniczny i z drugiej strony wewnętrzny, gdzie w jednym procedura celna się rozpoczyna, a w drugim kończy (wywóz – przywóz). I tu może pojawić się kolejny problem, dlatego że urzędem celnym wewnętrznym może zostać urząd innego państwa unijnego.