Jędrzej Niklas, Panoptykon: W USA jest słabsza ochrona danych niż w krajach UE

autor: Lidia Raś17.05.2016, 07:30; Aktualizacja: 17.05.2016, 10:14
Dokument dotyczący komunikacji elektronicznej podnosi temat liberalizacji usług telekomunikacyjnych między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi.

Dokument dotyczący komunikacji elektronicznej podnosi temat liberalizacji usług telekomunikacyjnych między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi.źródło: ShutterStock

Facebook i Google zagrożą naszym danym? Pamiętając doświadczenie ACTA, można się tego obawiać. Dziś wiadomo, że tamta umowa miała służyć amerykańskim koncernom medialnym. Komisja Europejska zapewnia, że TTIP nie będzie skutkować równaniem w dół norm bezpieczeństwa, ale z ujawnionych zapisów wynika, że porozumienie może uderzać w unijne standardy ochrony danych osobowych. Warto przypomnieć, że KE jeszcze niedawno zapewniała, iż ochrona prywatności nie będzie stanowiła przedmiotu negocjacji. Tymczasem ten wątek pojawia się w ujawnionym dokumencie w kilku rozdziałach: poświęconym telekomunikacji, współpracy regulacyjnej oraz w podsumowaniu taktyki negocjacyjnej UE.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (1)

  • DOS(2016-06-01 18:39) Zgłoś naruszenie 00

    W związku z (a może właściwie: w konsekwencji) tzw. ustaw terrorystycznych, USA nie oferują słabej ochrony danych - NAWET słabej ochrony. Nie oferują faktycznie żadnej, bo wszelkie ograniczeniopodobne przepisy są natychmiast anulowane przez następujące po nich "z zastrzeżeniem, "pod warunkiem", "chyba że".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane