Planujący publiczną ofertę akcji Eurotel (prowadzi 50 salonów sprzedaży Ery) chce zwiększyć swą sieć o 100 proc. Według informacji GP Eurotel chce kupić sieć KIM, która ma ok. 70 salonów. Tomasz Basiński, członek spółki, podkreśla, że Era nie chciałaby, żeby sieć rozrosła się do więcej niż 200 punktów. Kontrolowany przez Germanosa diler Orange GTI kupił sieci Auto Elektronik (40 salonów sprzedaży) i A-Tel (6 punktów). Sam Germanos przejął firmę Mobile Phone Telecom, która prowadzi 103 salony sprzedaży Ery. Z kolei notowany już na giełdzie Tell podpisał umowę kupna sieci Havo, która ma 105 punktów sprzedaży usług Orange. Wartości transakcji (20 mln zł) ujawnił tylko Tell. – Jeden punkt sprzedaży, w zależności od wielkości, lokalizacji i obrotów kosztuje od 100 tys. do 200 tys. zł – mówił GP przedstawiciel jednej z sieci sprzedaży. Trzy działające w Polsce sieci komórkowe mają ok. 3 tys. punktów sprzedaży obsługiwanych przez dilerów. Rynek jest bardzo rozproszony. W sieci Orange największym graczem jest spółka GTI (ponad 170 punktów sprzedaży), ale wkrótce utraci prymat na rzecz Tella (dziś 170 punktów sprzedaży), w sieci Plus – mPunkt (210 punktów), a w sieci Era – Germanos (313). Choć są największe, to mają tylko od 20 proc. do 30 proc. udziału w łącznej liczbie punktów sprzedaży danej sieci. Dilerzy co raz częściej myślą o współpracy z kilkoma sieciami, tak jak to ma miejsce na Zachodzie. W tej chwili ich umowy z operatorami na to zezwalają i dlatego grupa Germanos sprzedaż dla Orange prowadzi przez osobną spółkę GTI. O współpracy w przyszłości z innymi operatorami myśli też Eurotel. Od modelu multidilera nie odżegnuje się Tell. Swą sieć sprzedaży obecnie buduje P4, czwarty operator komórkowy, który w I kwartale 2007 r. zamierza rozpocząć komercyjne świadczenie usług.